Reklama

Licencja na podglądanie

Licencja na podglądanie

21.05.2007
Czyta się kilka minut
Burza w Niemczech: rząd w Berlinie przyznał, że od dwóch lat tamtejsze tajne służby przeszukują przez internet komputery obywateli. Bez nakazu, bez wiedzy inwigilowanych i nawet bez konkretnych podejrzeń. Czy podobnie postępują polskie organa ścigania i służby specjalne? Zebraliśmy dość poszlak, żeby stwierdzić: tak. Z tą różnicą, że w Niemczech się o tym ostro dyskutuje. W Polsce nie.
Fot. K. DĄBROWSKI / visavis.pl
B

Bomba wybuchła nagle, tuż przed długim majowym weekendem. Na rutynowym posiedzeniu komisji spraw wewnętrznych Bundestagu pojawił się przedstawiciel Urzędu Kanclerskiego. Urząd ten (jego polski odpowiednik to Kancelaria Premiera) nadzoruje pracę służb specjalnych.

I gdy posłowie myśleli już chyba tylko o nadchodzącym urlopie, urzędnik oświadczył, że chciałby jeszcze odpowiedzieć na zaległe poselskie zapytanie.

Życie na podsłuchu

Jak relacjonowała potem reporterka branżowego tygodnika "Das Parlament", posłowie nie mogli uwierzyć własnym uszom. Przedstawiciel rządu przyznał bowiem z niespodziewaną szczerością, że od dwóch lat niemiecki wywiad i kontrwywiad stosują metodę, która po niemiecku nazywa się Online-Durchsuchungen: rewizje online.

Czyli przeszukania twardych dysków komputerów obywateli...

26654

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]