Co rok 2024 przyniósł w rozwoju sztucznej inteligencji?

Panuje ostrożna zgoda, że – zgodnie z klasycznym modelem rozwoju technologii – w przypadku AI okres wygórowanych obietnic już za nami i nadciąga etap otrzeźwienia. Tylko co dalej?
Czyta się kilka minut
Fot. Gumbariya / Shutterstock
Fot. Gumbariya / Shutterstock

Sztuczna inteligencja – to wciąż jedno z najgorętszych haseł medialnych, ale – co rzadkie – kryje się za tym autentyczna rewolucja technologiczna i naukowa. Ot, Nobel z chemii, który przyznano w 2024 roku za przewidywanie struktury białek przy pomocy AI. Istotny detal: jeden z trzech uhonorowanych, John M. Jumper, to 39-letni dyrektor Google DeepMind. Tego jeszcze nie było. Wszyscy zastanawiają się więc, jaka jest realna skala tej rewolucji.

Gdzie sztuczna inteligencja zawiodła

O ile dziennikarze brzmią dziś zwykle jak wspólnicy producentów AI, o tyle ekonomiści są sceptyczni. „The Economist” opublikował w lipcu analizę, z której wynika, że choć rynek AI przepala gigantyczne pieniądze, to inwestycje słabo się zwracają. Goldman Sachs twierdzi zaś, że te spośród największych firm świata, które powinny zgodnie z obietnicami i symulacjami skorzystać najwięcej na AI, wcale nie rosną szybciej od innych. To chłodzi inwestorów.

Są też ograniczenia technologiczne. Dzisiejsza AI opiera swoją magię na danych treningowych, tymczasem szacuje się, że zasoby tekstu stworzonego przez człowieka – które są niezastąpione – wyczerpią się już za kilka lat. Zaczyna też brakować sprzętu i prądu, a giganci AI inwestują pospiesznie w reaktory jądrowe.

Perspektywy dla AI

Panuje ostrożna zgoda, że – zgodnie z klasycznym modelem rozwoju technologii – okres wygórowanych obietnic już za nami i nadciąga etap otrzeźwienia. Co dalej? Opcja pierwsza: w 2025 r. dojdzie do autentycznej nowej rewolucji w "bebechach" AI, na co są zresztą perspektywy. Opcja druga: postęp stanie się liniowy, a nowe produkty AI będą już budzić mniej więcej takie emocje, co nowe iPhone'y. A co na pewno się wydarzy? To drugie przebrane za to pierwsze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2025

W druku ukazał się pod tytułem: AI: etap otrzeźwienia