Reklama

Chwila powagi

Chwila powagi

25.09.2007
Czyta się kilka minut
Niestety, większość naszego życia spędzamy niepoważnie. Nie znaczy to, że żartujemy sobie i jesteśmy nieustannie frywolni, tylko że z różnych powodów nie stać nas na powagę. Nie stać nas na powagę, gdyż za bardzo się spieszymy, nie stać nas na powagę, gdyż to, co czynimy, nie zasługuje na powagę, nie stać nas na powagę, gdyż nikt od nas powagi nie oczekuje, a jedynie skuteczności. Nie stać nas na powagę także dlatego, że niemal niczego nie robimy do końca, możliwie najlepiej, bo wiemy, że jeżeli coś wykonamy na osiemdziesiąt procent, to wystarczy. Nie stać nas na powagę w przyjaźni, w miłości, nawet nas nie stać na powagę wtedy, kiedy myślimy o samych sobie.
N

Nie jest to aż tak fatalne, bo przecież nieustanna powaga byłaby nie do osiągnięcia i nie do zniesienia. Jednak czasem trzeba być poważnym, a nawet - jak to się mówi - śmiertelnie poważnym. Dlaczego? Dlatego, że bardzo łatwo spędzić życie, nie będąc nigdy poważnym, składając obietnice, których wiadomo, że nie dotrzymamy, samemu sobie stawiając zadania, których nie wykonamy, przyglądając się światu, którego do końca nie widzimy, bo nie potrafimy być poważni wobec świata. Powaga nie przypadkiem brzmi podobnie do uwagi. Żeby być uważnym, trzeba być poważnym.

Czy wobec tego nie byłoby rozsądne znaleźć sobie w ciągu dnia kilku chwil na powagę? A może lepiej po prostu niektóre z naszych zajęć traktować nad wyraz poważnie? I to niekoniecznie te zajęcia, które zajmują nam większość dnia - jak praca. Czasem łatwiej i stosowniej jest być poważnym, śmiertelnie poważnym...

3383

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]