Bóg nie kołysze dzieci

Czyta się kilka minut

Jezus „podczas swego ziemskiego życia, z wielkim wołaniem i łzami zanosił błagania i prośby do Tego, który mógł Go ocalić od śmierci. I został wysłuchany dzięki swej uległości! Chociaż był Synem, przez cierpienia nauczył się posłuszeństwa. Tak udoskonalony, stał się przyczyną wiecznego zbawienia dla wszystkich, którzy są Mu posłuszni”.

Sześć lat temu ekstremiści Państwa Islamskiego zamordowali na plaży w Libii 21 koptyjskich chrześcijan. Papież Franciszek, wspominając to wydarzenie, powiedział: „Ci ludzie zostawili swoje życie na plaży, ale prawdą jest również, że ta plaża została pobłogosławiona ich krwią. Ale jeszcze bardziej prawdziwe jest to, że z ich prostoty, z ich prostej, ale konsekwentnej wiary otrzymali największy dar, jaki może otrzymać chrześcijanin: świadectwo o Jezusie Chrystusie aż do oddania życia”. Dodał, że są oni świętymi wszystkich wyznań i tradycji chrześcijańskich.

Przy innej okazji Franciszek mówił, że w modlitwie o jedność Kościoła chce „wspomnieć naszych współczesnych męczenników. Oni dają świadectwo o Jezusie Chrystusie i są prześladowani i zabijani dlatego, że są chrześcijanami, bez różnicy dla prześladowców, do jakiego należą wyznania. Są chrześcijanami i dlatego są prześladowani. Jest to, bracia i siostry, ekumenizm krwi”. Słuchając słów papieża nie sposób nie przyznać mu racji, skoro niedawno w moskiewskim centrum kultury Pokrowskie Worota została zaprezentowana papieska encyklika „Fratelli tutti” przełożona na język rosyjski i wydana z inicjatywy rosyjskich muzułmanów. Gospodarzem wydarzenia był mufti szejk Rawil Gajnutdinow.

Czytając dwa pierwsze zdania z zacytowanego Listu do Hebrajczyków, można by pomyśleć, że jego autor coś poplątał. Przecież Bóg nie ocalił Jezusa od śmierci, a to znaczy, że nie wysłuchał Jego żarliwej prośby o ocalenie. Pewnie niejeden z tych wspomnianych 21 męczenników i wielu ich krewnych oraz współwyznawców też prosiło Chrystusa o ocalenie życia, ale nadaremnie. O czym to świadczy?

W świetle powyższego cytatu wygląda na to, że wciąż na życie nie patrzymy tak, jak je widzi Paweł Apostoł, kiedy do Koryntian mówi: „Jeśli Chrystus jest naszą nadzieją tylko w ziemskim życiu, to jesteśmy bardziej godni pożałowania niż wszyscy ludzie”. Nie szukajmy więc Boga, który, mówiąc za Karlem Rahnerem, będzie nam kołysał dzieci, żeby nie płakały. Męczennicy, zmuszając nas do zgody na życie w takim świecie, jaki mamy, psują nam taką słodką wiarę. Oni, oddając siebie śmierci, powtarzają za Pawłem: „Dla mnie bowiem życie to Chrystus, a śmierć to zysk”. Marzenie o wiecznym życiu nie musi być bajką. Franciszek z Asyżu śmierć nazywa siostrą. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2021