Reklama

Ładowanie...

Bocianie Gniazdo nad głową Babisa

Bocianie Gniazdo nad głową Babisa

20.11.2018
Czyta się kilka minut
Czeski rząd się chwieje. Na uroczystości z okazji 29. rocznicy Aksamitnej Rewolucji w ubiegłym tygodniu nałożyły się demonstracje z żądaniem dymisji premiera Andreja Babiša.
G

Gdy jesienią 2017 r. ANO, partia miliardera Babiša, wygrała wybory w Czechach, szybko okazało się, że od zwycięstwa do stworzenia rządu droga daleka. Za premierem ciągnie się niejasna przeszłość (podejrzenia o współpracę z bezpieką przed 1989 r., którym on zaprzecza) oraz niejasne interesy – chodzi m.in. o zarzuty wyłudzenia unijnych dotacji przy przebudowie centrum szkoleniowego Bocianie gniazdo. Rząd powstał po prawie dziewięciu miesiącach politycznych targów, przy czym głównym problemem była właśnie kontrowersyjna osoba Babiša jako premiera. Teraz, rok po wyborach, opozycja chce głosowania nad wotum nieufności, a Czesi wychodzą na ulice, żądając, by Babiš ustąpił.

Skąd ta nagła mobilizacja opozycji i części obywateli? Powróciła sprawa Bocianiego Gniazda – i to w najmniej spodziewany sposób. Czescy dziennikarze ujawnili przeprowadzoną w Szwajcarii rozmowę z przebywającym tam synem premiera, Andrejem Babišem juniorem. Opowiedział, jak to współpracownik ojca miał wywieźć go... na Krym. Miał być tam przetrzymywany, aby nie mógł zeznawać w sprawie Bocianiego Gniazda. Premier twierdzi, że syn ma problemy psychiczne, i że dziennikarze go wykorzystali, a on sam ustępować nie ma zamiaru.

Kraj wrze, a dramat rodzinny zamienia się w narodowy. ©℗

Autor artykułu

Dziennikarka działu Świat, specjalizuje się też w tekstach o historii XX wieku. Pracowała przy wielu projektach historii mówionej (m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego)  i filmach...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]