Na łożu śmierci Stefan Grabiński, pionier rodzimego weird fiction, miał powiedzieć, że „w społeczeństwie polskim pisarz, który ma coś do powiedzenia i nie chce być kopią mody, musi być galernikiem kopanym przez prasę, krytykę i snobów”. Echa przykrego życiorysu literata, na przemian przez odbiorców hołubionego i wyszydzanego, a finalnie zapomnianego, pobrzmiewają w jego pełnej lęku i czarnowidztwa twórczości.
Mateusz Wiśniewski w „Błoniach tajemnicy” podjął się zadania przywrócenia pamięci o nadwiślańskim Poem. Adaptując pięć wybranych nowel, uchwycił esencję utworów Grabińskiego, czyli niesłabnący, prowadzący do obłędu lęk przed nieznanym. Dzięki roztropnej selekcji materiału udało się nie tylko przybliżyć obsesje fantasty, ale również atrakcyjnie urozmaicić zbiór: w jego skład wchodzą zarówno klasyczne gotyckie opowiadania, jak i horrory metafizyczne.
W eksplorowaniu szczelin rzeczywistości scenarzyście pomogli rysownicy i rysowniczki będący z grozą za pan brat. Od delirycznych wizji Piotra Marca po zadłużone w niemieckim ekspresjonizmie kadry Magdy Zwierzchowskiej – ilustracje w „Błoniach tajemnicy” podsycają nastrój niezwykłości i niepokoju, który dla zamieszkanych przez upiory i demony światów Grabińskiego był nieodłączny.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















