Powrót Grabińskiego

Stefan Grabiński (1887–1936) – prowincjonalny nauczyciel i pisarz, którego próby powieściowe i dramatyczne okazały się niepowodzeniem, jest niekwestionowanym klasykiem polskiej noweli fantastycznej, czerpiącym twórczo z Poego czy Stevensona.
Czyta się kilka minut

Twórca mitologii kolei jako przestrzeni, w której ­przenikają się światy, analityk obsesji ognia, śmiało też podejmuje temat erotycznego wampiryzmu.

Galicyjski prowincjusz z marginesu naszej literatury miał od początku świetnych adwokatów, od Karola Irzykowskiego poczynając. Julian Tuwim włączył jego opowiadania do antologii „Polska nowela fantastyczna”, mającej na przełomie lat 40. i 50. trzy wydania, więc czytanej nawet w apogeum stalinizmu. Artur Hutnikiewicz poświęcił mu w 1959 r. monografię, a 20 lat później opracował trzytomowy wybór jego dzieł. Nieco wcześniej nowele Grabińskiego znalazły się w serii „Stanisław Lem poleca”. Dzisiaj propagatorem pisarstwa autora „Demona ruchu” jest Maciej Płaza – powieściopisarz i zapewne nie przypadkiem badacz dzieła Lema oraz tłumacz amerykańskiego klasyka opowieści grozy H.P. Lovecrafta. Jeśli dodać do tego wydaną niedawno monografię Joanny Majewskiej, okaże się, że choć Grabiński nigdy całkiem nie zniknął z pola widzenia czytelników i badaczy, teraz triumfalnie wraca.

„Pisarstwo Grabińskiego jest wspaniałym dokumentem swoich czasów, ich atmosfery, języka i obyczajowości, świadectwem fascynacji nowoczesnością, która od tamtej pory dawno zdążyła się zestarzeć, zapisem zainteresowań, obsesji, fobii epoki bardzo już od nas odległej – jednak ta odległość nie ma wielkiego znaczenia, bo zarazem w tych nowelach otwiera się przed nami katalog spraw ponadczasowych i uniwersalnych” – pisze Płaza. Nie przeszkadza młodopolski język, który zresztą w noweli „Dziedzina” – jej bohaterem jest poeta Wrześmian, skojarzenie z Leśmianem nieprzypadkowe – okazuje się mieć, zespolony z wyobraźnią, niezwykłą, choć przerażającą moc stwórczą. Grabiński mistrzowsko stopniuje napięcie, groza kryje się u niego w zwyczajności, w prowincjonalnym pejzażu, na małych stacyjkach kolejowych. Granice zaś między jednostką a dookolną rzeczywistością bywają płynne; człowiek może nasycić swoją treścią psychiczną otoczenie, może się też w nim rozpłynąć. Bezpieczni nie jesteśmy nigdy! ©℗

Stefan Grabiński MUZEUM DUSZ CZYŚĆCOWYCH. OPOWIEŚCI NIESAMOWITE, Wybór i posłowie: Maciej Płaza. Ilustracje: Maciej Kamuda. Vesper, Czerwonak 2018, ss. 572.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Na okładce: Chrystus Pantokrator zXIX w., autor nieznany, galeria miejska wJaninie, Grecja // Historic Images / Alamy Stock Photo

Artykuł pochodzi z numeru Nr 34/2018