Kiedy na początku lat zerowych Michael Jordan żegnał się z parkietem, drużyny NBA nadal naszpikowane były gwiazdami. Ktoś chciał być postrachem obręczy jak Shaquille O’Neal, kto inny był wpatrzony w widowiskowe zwody Allena Iversona – wyasfaltowane place i szkolne hale pękały w szwach od dzieciaków próbujących naśladować idoli zza oceanu.
„Sezon spadających gwiazd”: przekonujące opowieści o dorastaniu
W „Sezonie spadających gwiazd” Marcin Podolec przygląda się grupie chłopaków, którzy oddychają koszykówką, nawet jeśli niekoniecznie marzą o wielkiej karierze. Dla niektórych z nich basket jest przede wszystkim sposobem na zabicie czasu w niewielkim miasteczku, w którym nie ma nic lepszego do roboty.
Podolec rozgrzebał własne wspomnienia, aby znaleźć w nich inspirację dla opowieści o dorastaniu, która jest nie tyle sentymentalną laurką, ile przekonującym obrazem drobnych zachwytów i większych przykrości – w szatni nieraz dochodzi przecież do przepychanek, a rówieśnicy potrafią być dla siebie wyjątkowo okrutni.
Autor z humorem opowiada o „chłopackich” perypetiach, jednocześnie co rusz wskazuje na rozgrywające się w tle osobiste dramaty, od których koszykówka jest ucieczką. „Sezon spadających gwiazd” to słodko-gorzka historia o poszukiwaniu własnej ścieżki życiowej, ubrana w formę, która przypadnie do gustu miłośnikom „Fistaszków” Charlesa M. Schulza.
Marcin Podolec, SEZON SPADAJĄCYCH GWIAZD, Kultura Gniewu 2025
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















