Bezdomni: zapomniana grupa ryzyka

„Chyba świat o nas zapomniał” – alarmowała pod koniec ubiegłego tygodnia Adriana Porowska z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej, prowadząca dom dla bezdomnych mężczyzn na warszawskim Ursusie (80 osób, głównie z grupy największego ryzyka: starszych i schorowanych). Brakowało chleba, procedur, wsparcia urzędników.
Czyta się kilka minut

Głos Porowskiej rozszedł się po mediach społecznościowych. – Odezwała się masa ludzi chcących pomóc, u nas zniknął np. problem chleba. Dzwonili urzędnicy. Organizacje skrzyknęły się na telekonferencji – mówi „Tygodnikowi” Porowska. Główny wniosek z tego telespotkania brzmi: nie zapominając o ludziach w kryzysie, nie można narażać ich na ryzyko.

– Coniedzielne spotkania na Plantach zostały zawieszone – mówi Piotr Żyłka z krakowskiej „Zupy na Plantach”. – Teraz skupiamy się na dowożeniu trwałej żywności do tzw. miejsc niemieszkalnych.

– Nie wiemy, co z naszymi regularnymi dyżurami na otwartej przestrzeni. Na razie kierujemy siły w stronę pomocy dla placówek – dodaje Maria Maciaszek, lekarka z krakowskiej Przystani Medycznej.

– Nie chodzi o chronienie siebie, tylko tych ludzi – tłumaczy Porowska. – Nie wolno nam się porywać na tanie bohaterstwo.

Choć zdążyli się policzyć i nawiązać współpracę, nadal boją się, co dalej. W oświadczeniu – m.in. Misji, Fundacji Zupa, Monaru czy Wspólnoty Chleb Życia s. Chmielewskiej – zaapelowali do władz o działania. Brakuje środków dezynfekcyjnych, higienicznych, procedur. „Wszystkie te fakty – piszą – składają się na dość dramatyczny obraz sytuacji”.

– Zapomniano o osobach przebywających na zewnątrz. Nie wiadomo, skąd brać dla nich żywność i jak ją dystrybuować. Boję się też o swoją placówkę. Mam nieliczną kadrę, co będzie, gdy i mnie dopadnie wirus? Kto mnie tu zastąpi, wojsko? – pyta Porowska.

– Brakuje procedur, jak rozmieszczać ludzi w placówkach i co robić na wypadek objawów u mieszkańca – dodaje Maciaszek. – Na razie nie czujemy wsparcia władz.

To wsparcie – mówią – musi nadejść szybko. Zanim wirus dotknie także bezdomnych. ©℗


POLECAMY TAKŻE: SERWIS SPECJALNY O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2020