W jakim stanie może być człowiek, który każdej nocy budzi się co dwie godziny, by przewrócić swoją żonę na drugi bok? Wstaje o piątej rano, żeby wspomóc ją w porannej toalecie i ubraniu się. Robi śniadania, obiady i kolacje, herbaty i kawy. Zawozi do pracy, odbiera. Pomaga w korzystaniu z toalety. Drapie po nosie i pilnuje, żeby nie udusiła się śliną – mówi Renata Orłowska, psycholożka, która choruje na rdzeniowy zanik mięśni.
– Mój mąż robi to od trzydziestu lat – dodaje. – Dzięki asystentom osobistym wracamy do życia nie tylko my, osoby z niepełnosprawnościami, lecz także nasi najbliżsi.
Co zapewnia ustawa o asystencji osobistej
Rozmawiamy chwilę po tym, jak premier Donald Tusk, zapytany w Pabianicach o ustawę o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami, powiedział, że „przeciętne państwo NATO-wskie wydaje na zbrojenia 2,5 proc., a my musimy 5 proc.”. I wyliczył, że 2 proc. PKB to 80 mld zł. I choć kilka dni później zapewnił w wywiadzie dla TVN, że rząd kontynuuje prace nad projektem ustawy, w środowisku zawrzało.
– Zawrzało, bo to ustawa wyczekiwana, odkąd znalazła się na liście stu konkretów KO. I jest właściwie gotowa. Przemyślana i jak rzadko która porządnie skonsultowana ze środowiskiem – mówi Małgorzata Szumowska, prezeska Fundacji Centrum Edukacji Niewidzialna, która od lat angażuje się w działania na rzecz OzN.
Prace nad projektem ustawy o asystencji osobistej powierzono Łukaszowi Krasoniowi, pełnomocnikowi rządu ds. osób z niepełnosprawnościami przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Projekt pojawił się pod koniec 2024 roku.
Ustawa ma zapewnić m.in. ciągłość asystentury, możliwość wyboru asystenta i dostępność w każdym powiecie. Szacuje się, że skorzysta z niej ponad sto tysięcy osób. Pytanie jednak, czy zgodnie z ostatnimi zapowiedziami rządu, wejdzie w życie w 2027 roku i czy w tym kształcie, w którym została przygotowana.
– Dla nas to nie tyle opóźniony termin, lecz taki, który może okazać się za późny – dodaje Orłowska.
Na wtorek 5 sierpnia osoby z niepełnosprawnościami zaplanowały protest przed Kancelarią Premiera.
Tekst ukończono 4 sierpnia.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















