Kontemplacja codzienności i pytania o świat. To wbrew pozorom da się połączyć

Czy świętujemy religijnie, czy traktujemy te dni jako krótką przerwę – zatrzymać się warto. Zapraszam do wielkanocnego „Tygodnika Powszechnego”.
Czyta się kilka minut
Anna Goc // Fot. Grażyna Makara
Anna Goc // Fot. Grażyna Makara

Gdy pracowaliśmy nad tym numerem „Tygodnika”, przypomniała mi się scena ze „Schronu przeciwczasowego” Gospodinowa. Bohaterowie podziwiają zachód słońca, ale po chwili zauważają też chmurę muszek. „O ile dla nas jest to po prostu kolejny zachód słońca, o tyle dla dzisiejszych jednodniówek to zachód ich życia” – mówi jeden z nich. To „tylko wyświechtana metafora” – komentuje drugi. „One nie znają metafor” – zauważa ten pierwszy.

Czas i przemijanie, oczekiwanie i nowe początki, pochwała codzienności i zachwyt szarością – to niektóre z tematów, które przygotowaliśmy dla Państwa na Wielkanoc. Niezależnie od tego, czy świętujemy religijnie, czy traktujemy te dni jako krótką przerwę, którą możemy spędzić z bliskimi, nasze teksty zachęcają, by się na chwilę zatrzymać. 

Cisza, krzątactwo i pytania o świat

I kontemplować codzienność, o której pisze Zuzanna Radzik. Przed Wielką Sobotą przypomina słowo, które zawdzięczamy Jolancie Brach-Czainie, czyli „krzątactwo”. I to, które znamy z przedświątecznych przygotowań, i to codzienne, którego mamy tu pochwałę. 

Szukać ciszy, spokoju i nasłuchiwać świata, o czym rozmawiają Wojciech Bonowicz i Jon Fosse. „Godziną wilka” nazywał Bergman czas między kończącą się nocą a wschodzącym dniem. Właśnie wtedy – przyznaje noblista – odczuwa spokój świata i znajduje swój własny.  

I zadawać pytania o świat. Zwłaszcza teraz, gdy coraz trudniej odróżnić prawdę od fałszu, a politycy nie ułatwiają porządkowania szybko zmieniającej się rzeczywistości. Czemu przestaliśmy pytać? – zastanawia się Dariusz Rosiak w tekście „Trump, AI i świat bez pytań. Jak przyzwyczajamy się do życia w iluzji”. Przecież jeśli przestaniemy zastanawiać się nad procesami, które nas dotyczą, one wcale nie znikną.

Chwilę przed zamknięciem tego numeru dotarła do nas wiadomość, że odszedł Wiesław Myśliwski. W rozmowie, na którą umówiliśmy się siedem lat temu, w dniu jego urodzin 25 marca, mówił o języku, który go prowadzi. Internet, do którego nie zaglądał, nazywał „źródłem choroby słów, która przerodziła się w epidemię, ale i w okropne gadulstwo”.

Mówił też, że niewiele wiemy o własnym życiu. „Nawet w najbliższych relacjach człowiek dla człowieka pozostaje tajemnicą”. Otwartości na tę tajemnicę życzymy, nie tylko na święta.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Metafory i tajemnica