Reklama

Ankieta o rodzinie

Ankieta o rodzinie

24.02.2015
Czyta się kilka minut
Wydaje się to nieprawdopodobne – trojgu młodym ludziom udało się przebadać, co katolicy na całym świecie sądzą w palących kwestiach związanych z małżeństwem i rodziną.
Papież Franciszek
B

Badanie poglądów na małżeństwo i rodzinę katolików na całym świecie zorganizowało troje studentów socjologii i teologii uniwersytetów w Münster i Berlinie – Anna i Tobias Roth oraz Sarah Delere.

Młodzi ludzie odpowiedzieli na wezwanie Franciszka: „Zapytajcie wierzących!” z jesieni 2013 r., i opracowali ankietę, która bada relacje między nauczaniem Kościoła a praktyką katolików w różnych społecznych kontekstach.

W pierwszej fazie projektu zebrali dane z 12 krajów Europy, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Pomagali im w tym biskupi, księża, pracownicy parafialni i zaangażowani katolicy. „Mamy już fascynujące spostrzeżenia o takich krajach jak Hiszpania czy Brazylia” – napisali studenci we wstępie do ankiety online w siedmiu wersjach językowych (także po polsku), która stanowi drugą fazę projektu.

Zawiera ona nie tylko pytania zamknięte dotyczące wszystkich trudnych...

1420

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

www.soscisurvey.de/synod2015/ Wersja "soscisurvey.de/synod2015/" nie działa (przynajmniej w sieci Netii). Pozdrawiam potencjalnych Respondentów.

Proszę spróbować: https://www.soscisurvey.de/synod2015/

To Jan Paweł II też nas pyta.

od strony duszpasterskiej, tak myślę. Ankieta dostępna, gotowa do wypełnienia na stronie:Janusz Betkowski‎Domowy Kościół Archidiecezji Białostockiej. Zawiera 38 pytań w tym najciekawsze 'opisówki'. Warto podjąć temat, wyzwanie, choćby dla siebie.

Właśnie wypełniłam. Rety, to świetnie że ktoś przynajmniej nadstawia ucha, aby mnie wysłuchać. W pytaniach zamkniętych brak mi miejsca na komentarz, zwłaszcza w tych trudnych pytaniach. Nic nie jest przecież czarne albo białe. Rola kobiety w kościele! wow! cieszę się że dożyłam takich czasów. Może moje wnuczki będą już "kościelnymi równymi babkami" - może diakonisami, a może biskupkami ..(:

Pożyjemy zobaczymy. Które z pytań jest trudne?

Co do biskupek to z natury niemożliwe :-). Ale powołań kobiety w Kościele jest wiele i są takie, które z kolei niedostępne są dla mężczyzn. Bóg stworzył dwie płcie tak, że się różnimy, ale i uzupełniamy.

Dla mnie trudne były pytania zamknięte: czy uważasz, że kościół powinien błogosławić związki jednopłciowe? albo udzielać błogosławieństwa osobom po rozwodzie wchodzącym w nowe związki? owszem, oczywiście z jednej strony jak najbardziej - jesteśmy tylko ludźmi i jeśli usilnie staramy się żyć dobrze i zgodnie ze sobą i ze światem... ale jednocześnie nie wyobrażam sobie zerwania z ideą ważności i jedności sakramentu małżeństwa. A biskupki? dlaczego to nie możliwe? dlaczego "z natury" niemożliwe? Pewnie że dwie płcie są komplementarne, pewnie że są rejony i zakresy działań do których możemy być powołani. Ale z zasady powinniśmy być równi - zarówno w zakresie praw, obowiązków jak i możliwości służenia Mu tak jak pragniemy najbardziej. Przez wiele wieków nie było dla kobiet możliwości służby innej niż służenie mężczyznom lecz z tego względu że taki był kontekst kulturowy a nie natura.

" nie wyobrażam sobie zerwania z ideą ważności i jedności sakramentu małżeństw." Jest taka pieśń śpiewana najczęściej na dziękczynienie: "Gdzie miłość wzajemna i dobroć tam znajdziesz Boga żywego..."Gdzie miłości brak a jeden drugiemu nie jest podporą tam jedności małżeństwa od dawna nie ma. On kocha, więc jest, na pewno nawet gdy miłości brak, ale nie złączy tego, co człowiek rozdzielił, to człowiek sam musi tego chcieć/pragnąć. Inaczej tego nie widzę. najbardziej jednak martwią błahe powody brak woli próby naprawy tego co złe było. ludzie zbyt szybko rezygnują, rozbijając związki. Prawdziwe życie zaczyna się dopiero po wiele, wielu latach ...

i nie wątpię, w prawdziwość pieśni. Nie wątpię w rangę miłości, dobroci, wzajemnego szacunku dwojga osób, jakiejkolwiek płci by były i jakakolwiek nie była by ich przeszłość. nie wyobrażam sobie zerwania z ideą ważności sakramentu jako takiego pojmowanego przez kościół, niestety. Trzeba mieć w sobie dużo odwagi i empatii dla innych żeby widzieć w człowieku dobro jako takie a nie wymuszać je nakazami. Obawiam się, że zanim ta idea będzie powszechną w naszym Kościele minie jeszcze sporo czasu..

skrajni ortodoksi będą nieustannie powtarzać 'prawdę' którą sobie na sztandar wybrali. Dla nich sakrament znaczy tyle samo co posiadanie członkowskiej książeczki partyjnej.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]