Ameryka w kryzysie opioidowym

Najpierw uzależniają się od leków przeciwbólowych, potem sięgają po mocniejsze środki. Z przedawkowania opioidów w USA umiera 130 osób dziennie. Firmy farmaceutyczne coraz częściej muszą tłumaczyć...

Reklama

Ameryka w kryzysie opioidowym

Ameryka w kryzysie opioidowym

z San Diego (Kalifornia, USA)
24.06.2019
Czyta się kilka minut
Najpierw uzależniają się od leków przeciwbólowych, potem sięgają po mocniejsze środki. Z przedawkowania opioidów w USA umiera 130 osób dziennie. Firmy farmaceutyczne coraz częściej muszą tłumaczyć się w sądzie.
Melania Trump przy pomniku ofiar kryzysu opioidowego, który jest częścią kampanii Krajowej Rady Bezpieczeństwa, Waszyngton, kwiecień 2018 r. ANDREA HANKS / ZUMA / FORUM
S

Supermarket w Lawrence, 76-tysięcznym mieście w stanie Massachusetts. Dwulatka w fioletowo-różowej piżamie płacze w alejce z zabawkami. Obok na podłodze leży jej nieprzytomna matka. Zdezorientowana dziewczynka szarpie ją za rękę. Trochę dalej leży torebka, w której – jak poda potem policja – walały się krótko przycięte słomki. To właśnie ich musiała użyć 36-letnia Mandy McGowan, gdy kilka godzin wcześniej wciągała fentanyl.

Ten nielegalny opioid, który działa nawet sto razy silniej niż morfina, wzięła za namową znajomego. Nie musiała się tego wieczoru ograniczać, bo wcześniej zawiozła córkę do kuzyna. Skąd mogła wiedzieć, że mężczyzna do niej zadzwoni i powie, aby jak najszybciej odebrała małą? Półprzytomna, już po przedawkowaniu, wsiadła więc ze znajomym do auta i pojechała po córkę. W drodze do domu wstąpiła do supermarketu. Tłumaczyła potem dziennikarzom, że chciała kupić...

16800

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Czyli u nas jest zaje fajnie, możesz się zwijać z bólu, a lekarza to nie rusza. Tam za oceanem to wiadomo, inny świat. Nie za bardzo łapie morał tej opowieści. Niby prohibicja czegoś tam ich i nas przy okazji, powinna uczyć, ale głupota jest nieskończona i z tym trzeba się pogodzić. Natura w proces przetrwania gatunku wbudowała mechanizm zwany selekcją negatywną. Osobniki nieprzystosowane, słabe niezdolne do właściwego wyciągania wniosków z bodźców zewnętrznych, jakie do nich docierają, skazane są na eliminację. Ta cała walka z uzależnieniami to nic nie dające marnowanie sił i środków. Człowiek narkotyzował się zawsze, robi to dziś i będzie robił w przyszłości. Ci co nie zachowają umiaru, wypadają z gry. To nie jest kwestia takiego czy innego preparatu, procedur postępowania systemu itp. Narkotyk zawsze się znajdzie jeśli się go szuka, zabija gdy się nie panuje nad sytuacją. Wiele więcej zamieszania powoduje alkohol, jakoś jest legalny i da się z nim żyć - ciekawe prawda. Jest jeszcze jedno. Dzisiejszy świat jest areną nowego typu niewolnictwa. Wszystko zostało sprowadzone do opłacalności, wypłacalności, przydatności, wydajności. Wiemy ile jest w gotówce wart człowiek w Afryce, czy w Chinach. Policzono jaki kapitał wniesie do gospodarki, ile może dostać kredytu aby całe życie zapieprzał i nie mędrkował. Niewolnik ten nie zawsze jest świadomy swej sytuacji, ale psychika mu wysiada, więc się znieczula. Rządy robią co mogą by choć jeszcze troszeczkę go wydoić, stąd te kwoty na walkę z uzależnieniami. Co do odszkodowań wypłacanych przez koncerny, to tylko takie medialne mydlenie oczu. Państwa nakładają na nich podatki i czerpią krociowe zyski, krzywdy tej znoszącej złote jaja kurze, zrobić nie pozwolą. Gdyby państwo rzeczywiście dbało o zdrowie i dobro swego obywatela, w publicznej telewizji nie milkły by reklamy typu ; jedz zdrowo, nie przeginaj z mięsem, nie opychaj się, nie spiesz się jutro też jest dzień, nie denerwuj się byle czym, nie oglądaj telewizji, nie słuchaj reklam, nie musisz mieć modnych ciuchów, nowiutkiego telefonu…

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]