Ad limina Apostolorum

Wiele już napisano o wizycie polskich biskupów „ad limina Apostolorum”.
Czyta się kilka minut

Nie wszystkie jednak wątki papieskiego przesłania dla Kościoła w Polsce – również spośród tych najistotniejszych – przebiły się do mediów z równą mocą i intensywnością, z jaką były wypowiedziane.

Przykładowo, jednym z najczęściej podejmowanych w trakcie wizyty w Rzymie tematów (i w rozmowie z papieżem, i w debatach w poszczególnych dykasteriach) był sakrament pojednania i pokuty. Czwarty weekend najbliższego Wielkiego Postu będzie – z inicjatywy papieża – wielką celebracją tego sakramentu w całym Kościele. Rozpocznie się od Liturgii pokutnej pod przewodnictwem Franciszka w bazylice św. Piotra, po której przez całą dobę („24 godziny dla Pana”) w możliwie wszystkich katolickich świątyniach świata będzie możliwość przystąpienia do indywidualnej spowiedzi – tak, by czwarta niedziela Wielkiego Postu stała się (zgodnie ze swą nazwą: „Laetare”) powszechnym świętem radości obdarzonych rozgrzeszeniem sióstr i braci.

W rozmowie z polskimi biskupami papież Franciszek odwoływał się również do zakończenia adhortacji ogłoszonej 40 lat temu przez Pawła VI. Mówił: „Czytajcie 80. punkt »Evangelii nuntiandi«!”. Zaraz po powrocie z audiencji przeczytałem.

80. punkt tego dokumentu mówi o tym, że największą przeszkodą w ewangelizacji jest... utrata gorliwości. Jest to przeszkoda największa, ponieważ pochodzi z wewnątrz Kościoła. Przeszkody zewnętrzne – tak chętnie, z taką determinacją i pewnością przez nas diagnozowane i analizowane – wcześniej czy później, łatwiej czy trudniej są pokonywane lub same ustępują.

Brak gorliwości „sam” nie ustępuje; tym bardziej że – jak mówi Paweł VI – łatwo go usprawiedliwić i zakamuflować; zakryć przy pomocy równie uczonych, co atrakcyjnych argumentów – zaczerpniętych choćby ze swoiście interpretowanego nauczania Soboru. A to, że „wolność religijna” i „szacunek” dla innych przekonań... A to, że semina veritatis posiane są przez Boga w każdej religii i we wszelkich sensownych poglądach... A to, że zbawienie jest dostępne każdemu, kto żyje i postępuje zgodnie ze swoim sumieniem; misje więc zasadniczo utraciły swój sens... A to, że... Itd., itp.

Utrata gorliwości. Zalecająca samą siebie jako cnotę. Ciesząca się dobrym samopoczuciem – wprost proporcjonalnym do zdecydowanego potępienia zewnętrznych przeciwników i wrogów. Postawa, którą w „Evangelii gaudium” papież Franciszek sugestywnie opisał jako wybór satysfakcji z bycia generałem pokonanej armii – zamiast tej, jaką daje bycie żołnierzem oddziału, który ciągle jeszcze walczy – z nadzieją zwycięstwa i z przekonaniem o słuszności swojej „sprawy”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2014