Reklama

Życie jako lektura

Życie jako lektura

11.10.2021
Czyta się kilka minut

„Rośliny hulaszcze, rośliny napastliwe, rośliny warowne i rośliny nieobliczalne. Zahamowane i niepohamowane w rozwoju… Androny wyplatane przez naturę. Banialuki bulwiaste. Kwieciste brednie… Dziwy nad podziw, dziwadła dziwolężne, dziwotwory, dziwopłoty urodziwe… Ośmiokilowe kwiaty. Szyszki metrowej długości. Grzyby świecące jak latarki. Korzenie o sile ssącej do 153 atmosfer”.

Czy to jakaś leśmianowska wizja świata alternatywnego? Nie, recenzyjka z książki państwa Tałałajów „Dziwy świata roślin”. Czy jednak recenzyjka? Gatunek, który Wisława Szymborska uprawiała przez trzy dekady pod szyldem „Lektur nadobowiązkowych” to raczej, jak zauważa we wstępie Jacek Dehnel, felieton, w dodatku pisany przez poetkę i skrywający czasem pomysł na wiersz albo nawet jego rozwijający się już zalążek (przykłady też we wstępie). Przypomnijmy, że z bolesną dla niej koniecznością wygłoszenia mowy...

3121

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]