Paradoks świata

Poszerzone wznowienie najobszerniejszego jak dotąd wyboru poezji Szymborskiej, ułożonego przez Autorkę. Zaczyna się on od trzech wierszy z lat 40., gorzkiego rozliczenia pokoleniowego (To jest zwyczajny leżący. Sam upadł i wstanie sam, / skoro już przeżył tę wojnę...), potem mamy pięć utworów ocalonych z tomów doby socrealizmu (Dlatego żyjemy, 1952, i Pytania zadawane sobie, 1954), a dalej - już niemal wszystko, co poetka dotąd opublikowała.
Czyta się kilka minut
 /
/

Dwadzieścia jeden wierszy z “Wołania do Yeti" (1957); “Sól" (1962), “Sto pociech" (1967), “Ludzie na moście" (1986) oraz “Koniec i początek" (1993) przedrukowane w całości; “Wszelki wypadek" (1972) i “Wielka liczba" (1976) - niemal w całości. Potem dziewięć wierszy, które znalazły się w “Chwili" (2002) oraz dwa - “Moralitet leśny" i “Labirynt" - drukowane tylko w czasopismach. I na koniec “Poeta i świat", czyli przemówienie noblowskie, za budulec którego posłużył między innymi pisany jesienią 1996 wiersz o Kohelecie.

W pierwszym wierszu książki - widnieje pod nim znamienna data “1945" - czytamy o wyniesionej z wojennego doświadczenia paradoksalnej wiedzy o świecie, który jest “tak wielki, że się mieści w uścisku dwu rąk / tak trudny, że się daje opisać uśmiechem, / tak dziwny, jak w modlitwie echo starych prawd". Pół wieku później w Sztokholmie Szymborska mówiła o “samoistnym zadziwieniu" wielkim teatrem świata, które stanowi źródło poezji, i porównywała dane nam życie do biletu wstępu o ważności “śmiesznie krótkiej, ograniczonej dwiema stanowczymi datami". W niedawno zaś ogłoszonym wierszu świat, tożsamy z życiem, odmalowany został jako labirynt: groźny, splątany, ale też zdumiewający i zachwycający. Labirynt, który wcale nie jest pułapką, tylko - ucieczką. I poruszać się w nim musisz “prędko, bo w czasie / niewiele masz czasu"... (Wydawnictwo a5, Kraków 2004, s. 376. Na okładce: wyklejanka Wisławy Szymborskiej.)

Lektor

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2004