Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

Żonglując rodzajami

Żonglując rodzajami

z Bangladeszu
24.12.2018
Czyta się kilka minut
Powiadają, że hidźry wciąż mogą sprowadzić deszcz, a nawet zwrócić płodność kobiecie. Bezpowrotnie utraciły jednak pozycję, jaką trzecia płeć przez wieki cieszyła się na subkontynencie indyjskim.
Tamannaah: Nie udaję kobiety, jestem hidźrą, Cox Bazaar, 5 października 2018 r. MAREK RABIJ
U

Umówiliśmy się na końcu jednej z potwornie zatłoczonych uliczek przy Bazaar Gatha, głównym targowisku Cox Bazaar. Kierowca z wprawą manewrował pomiędzy koszami owoców, workami z ryżem i suszonymi rybami, przeciskał się obok bambusowych klatek z osowiałym drobiem i trąbił na straganiarzy, którzy nie przerywali handlu nawet wtedy, gdy od kupujących oddzielała ich maska samochodu. Dobry kwadrans zajęło dotarcie w umówione miejsce. Zaparkował w cieniu okazałych chlebowców, rosnących wzdłuż płotu starej willi, a Mostafa, mój tłumacz, wysiadł z samochodu, rozejrzał się niepewnie po okolicy i sięgnął po telefon.

– Musimy wrócić tą samą drogą – wysapał, wróciwszy do auta po krótkiej, ale burzliwej rozmowie. – Hidźra czeka nie tutaj, tylko przy targu birmańskim, opodal swojego mieszkania. Pewnie jej się nie chciało iść tak daleko. I jeszcze zmyśla, że się nie zrozumieliśmy. Ostrzegałem...

18145

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A przecież status hidźr w przedkolonialnych Indiach był tak bliski ideału, że chętnie zaakceptowaliby go zachodni transseksualiści. No, może niekoniecznie razem z kastracją bez znieczulenia - nawiasem mówiąc, jest tu pewna niespójność "narracji", według której hidźrą się nie zostaje, więc po co ten skalpel? - i zwyczajowym przypisaniem do określonych ról społecznych, nierzadko zaszczytnych, ale ograniczających swobodę życiowych wyborów. Koncept Trzeciej Płci w Pierwszym Świecie nie wynika przecież ze społecznego zapotrzebowania na prostytutki shemale i "łączników/łączniczki między światem bóstw i ludzi", lecz, wprost przeciwnie, z żądania, by prawo i obyczaj na płeć jednostki były ślepe. Poza tym nowoczesna osoba bi/trans nie przerzuca się z gramatycznych form męskich podczas kłótni na formy żeńskie podczas wymiany czułości (co za beznadziejny płciowy stereotyp, nie? ;) lecz szuka neutralnych dżenderowo środków wyrazu. W języku angielskim może to być liczba mnoga ("they" - o jednej osobie). Ciekawe, że tak idealnie pasująca w językach indoeuropejskich forma rodzaju nijakiego (ang. neuter, od łacińskiego "ne uter", co znaczy "żaden z tamtych dwóch") uważana jest za obraźliwą. Oj, trudno nadążyć za tym żonglowaniem rodzajami.

Hermafrodyta z zachowanymi narządami męskimi to "zemana"

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]