Znam inną prowincję

„TP” 43 / 2019
Czyta się kilka minut

Diagnoza Szymona Hołowni na temat polskiej prowincji wydaje mi się mylna przede wszystkim z tego względu, że – jak autor sam przyznaje – kreślona jest w drodze i w pośpiechu. Hołownia nie zauważa, że na spotkania autorskie przychodzi tam głównie miejscowa inteligencja, która, tu racja, niczym nie różni się od tej miejskiej. Oczywiście, że polska wieś czy małe miasteczko nie wygląda tak, jak w XIX-wiecznej noweli czy malarstwie. Mentalnie to jednak często wciąż realia „Konopielki” przeniesione w XXI wiek, co widać dopiero, gdy podróżny zatrzyma się, zżyje z ludźmi i przyrodą. Rząd Prawa i Sprawiedliwości, chyba wbrew zamiarom, inicjuje doniosły kulturowy przełom: ograbia z mitu sielskości prowincję oraz tych, którzy tym mitem się żywili i pozwalali mu istnieć, a więc inteligencję. Poza tym Zamość to żadna prowincja. To duże miasto.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2019