Reklama

Ładowanie...

Andrzej Muszyński: Marrakesz, miasto opowieści

19.09.2022
Czyta się kilka minut
Polacy, którym opowiadałem o Marrakeszu, często twierdzili, że go nie znoszą. Jednak to miejsce – zbudowane według logiki siły, której nikt nie widział – przetrwa nawet, jeśli umrze religia.
Plac Dżemaa el-Fna. Marrakesz, 9 lutego 2011 r. AGNIESZKA CYNARSKA-TARAN
G

Gdy zjeżdżam z wysokiego pasma Atlasu, nigdy nie wiem, kiedy zaczyna się Marrakesz. Z oddali wydaje się, że niskie budynki z gliny na przedmieściach to tylko wypuczona ziemia.

Przepełniony góralami bus jedzie w dół ostrymi serpentynami, więc wyobrażam sobie lęk tych, którzy wcześniej nie widzieli miasta. Fioletowi od słońca, kiedyś schodzili do niego wraz ze szmerem wody w strumieniach albo w khattara, systemie tuneli, które zasilały miejską oazę pełną ogrodów. Gwar przedmieść mógł krępować, ale to, co zaczynało się dalej, bliżej centrum, ścinało z nóg, bo glina tworzyła formy, które nie pozwalały zbiec światłu i materii. Ta tylko gęstniała, zamknięta w labiryncie ulic w barwie rozrzedzonej krwi.

Z gór

Berberowie z gór pewnie nigdy nie widzieli tyle jedzenia. Oliwek, chleba i owoców. Mięsa, skór i jajek. Kto przekroczył bab, bramę medyny,...

18390

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Black Friday: Dostęp 18-miesięczny
199,90 zł

540 zł 340 zł taniej w ofercie Black Friday (pół roku w prezencie)
Aż 547 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 


https://www.tygodnikpowszechny.pl/ksiazki

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Kup książkę

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]