Zdrowie zdrowiu nierówne

Ketonal, silny lek przeciwbólowy, będzie można kupić bez recepty – zdecydował Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
Czyta się kilka minut
Apteka w Tarnowie, styczeń 2017 r./ / Fot.Tadeusz Koniarz/East News
Apteka w Tarnowie, styczeń 2017 r./ / Fot.Tadeusz Koniarz/East News

Jego organ doradczy, Komisja ds. Produktów Leczniczych, kwestionowała tę decyzję – twierdziła, że ketoprofen (substancja czynna leku) stosowany bez nadzoru lekarza może stwarzać zagrożenie dla zdrowia.

Lek w dawce 50 mg będzie sprzedawany pod nową nazwą: „Ketonal Active”. Zmodyfikowane zostaną wskazania na ulotce – mniejsza maksymalna dobowa dawka, czas przyjmowania bez konsultacji z lekarzem oraz wielkość opakowania. Nadzieje, że to uchroni od nieprawidłowego stosowania leku, wydają się płonne.

Bo leków bez recepty i suplementów diety Polacy łykają znacznie więcej niż europejska średnia. W 2015 r. w samych aptekach obrót nimi wyniósł ponad 9,6 mld zł. 14 proc. z tego stanowiły leki przeciwbólowe – dostępne także na stacjach benzynowych, w supermarketach, drogeriach.

Decyzję o łatwej dostępności ketonalu (może powodować uszkodzenia nerek, poważne dolegliwości układu pokarmowego czy sercowo-naczyniowego) można kwestionować z powodów ideologicznych czy finansowych, ale jest też niebezpieczna dla zdrowia wielu osób.

Ministerstwo Zdrowia, przywracając recepty na tabletkę EllaOne, twierdziło: „Wydawanie leku na receptę to procedura, która ma na celu zapewnienie pacjentom maksymalnego bezpieczeństwa farmakoterapii. Tymczasem obecnie już bardzo młode osoby (nawet po 15. roku życia) mogą bez kontroli lekarskiej kupić i stosować ten środek”. Te same młode osoby od października 2017 r. bez kontroli lekarskiej będą mogły kupić ketonal. Powstaje pytanie: czy ministerstwu zawsze chodzi tylko i wyłącznie o ochronę zdrowia, i dlaczego ta ochrona ma ograniczać się do układu rozrodczego.  ©℗


Gdyby zdrowie zależało od ilości przyjmowanych leków i suplementów, bylibyśmy jednym ze zdrowszych narodów Europy. Raport Przemysława Wilczyńskiego >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2017