W 160-tysięcznym Solingen miniony weekend miał upłynąć pod znakiem Festiwalu Różnorodności – tak nazwano serię imprez, pikników i koncertów, którymi to miasto, położone na obrzeżach Zagłębia Ruhry, zamierzało uczcić 650-lecie swego istnienia. Zamiast tego w Solingen zapanowały szok, żałoba i – sądząc po reakcjach notowanych przez media i fora internetowe – także gniew.
W imieniu Państwa Islamskiego
W piątkowy wieczór, 23 sierpnia, stojący w tłumie na rynku 26-letni Syryjczyk Isa Al Hasan nagle wyjął nóż i zaczął zadawać ciosy ludziom stojącym naokoło, mierząc w szyję. Zabił trzy osoby i ranił ośmioro, po czym uciekł i ukrywał się przez następną dobę, aby następnie samemu zgłosić się na policję i przyznać się do zbrodni.
Hasan zeznał, że działał w imieniu Państwa Islamskiego (IS), radykalnej organizacji, która kilka lat temu usiłowała utworzyć parapaństwo w Syrii i Iraku, a teraz odpowiada za zamachy na Bliskim Wschodzie i w Europie, w tym kilka w Niemczech. Na stronie internetowej wiązanej z IS ukazało się oświadczenie, iż istotnie Hasan jest ich „żołnierzem”, a zamach to „zemsta za muzułmanów w Palestynie i innych miejscach”.
Zaniechania Angeli Merkel
Okoliczności ataku i osoba mordercy sprawiają, że zamach ten wywołał w niemieckim społeczeństwie wstrząs, jak chyba żaden inny z wcześniejszych zamachów; w dyskusji powszechnie kwestionowana jest dotychczasowa polityka imigracyjna. Media ustaliły, że wniosek azylowy Hasana, który przybył do Niemiec w 2022 r., został odrzucony jeszcze w ubiegłym roku, i że miał on być deportowany do Bułgarii, pierwszego kraju UE, w którym go odnotowano (Niemcy nie deportują do Syrii). Jednak urzędnicy podjęli tylko jedną próbę deportacji, a gdy Hasan jej uniknął, zaniechali kolejnej; Syryjczyk został oficjalnie skierowany do schroniska dla azylantów w Solingen.
„Dziękujemy, Angelo Merkel. Dziękujemy, Partio Zielonych” – kartka tej treści pojawiła się wśród kwiatów i zniczy na rynku w Solingen. Ówczesna kanclerz Angela Merkel zaniechała w 2015 r. oraz w kolejnych latach kontroli granicznych, pozwalając na niekontrolowany napływ azylantów i imigrantów, Zieloni uchodzą zaś za tych, którzy w obecnej koalicji rządzącej w Berlinie najsilniej blokują ewentualne zaostrzenie polityki migracyjnej.
Zamachy i wybory
Przewodniczący opozycyjnej CDU Friedrich Merz zgłosił postulat, aby Niemcy zaprzestały przyjmowania azylantów z Syrii i Afganistanu (sprawca wcześniejszego zamachu w Mannheim, w którym zginął policjant, był Afgańczykiem; w ostatnim czasie w mediach pojawiły się informacje, że afgańscy azylanci, rzekomo represjonowani, coraz częściej jeżdżą do rodzinnego kraju, by odwiedzić bliskich, wykorzystując do tego biura podróży np. z Iraku).
Komentatorzy sądzą, że zamach w Solingen może wpłynąć na wynik wyborów, które we wrześniu odbywają się w kilku landach wschodnich; sondaże pokazują, że bardzo dobre wyniki uzyskają w nich radykalne partie prawicowa AfD i lewicowa BSW, które najgłośniej domagają się rewizji dotychczasowej polityki migracyjnej i azylowej.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















