Reklama

Zadanie do odrobienia

Zadanie do odrobienia

01.10.2018
Czyta się kilka minut
Do końca listopada ma powstać dokument o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich przez duchownych. Na ile będzie miarodajny?
Przed mszą w pierwszym dniu zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, Płock, 25 września 2018 r. / Fot. BP KEP
Przed mszą w pierwszym dniu zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, Płock, 25 września 2018 r. / Fot. BP KEP
S

Stworzenie raportu zapowiedział w minionym tygodniu abp Wojciech Polak, prymas Polski. „Ma [on] służyć do komunikacji ze społeczeństwem, pokazać nie tylko, jaka jest nasza wola, ale też jakie działania za tym idą, jakie są kierunki tych działań, co udało się nam zrobić, co widzimy w pewnej perspektywie” – mówi prymas.

Episkopat chce także zebrać dane dotyczące wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Biskupi – jak stwierdził prymas – wyjeżdżają z zebrania plenarnego „z zadaniem domowym”. O tym, jak bardzo takie działania są potrzebne, nie trzeba nikogo przekonywać.

Jakich danych możemy się spodziewać? Wiadomo, że od 2014 r., zgodnie z wymogami Kongregacji Nauki Wiary z 2011 r., w każdej diecezji i zgromadzeniu zakonnym mieli działać delegaci ds. ochrony dzieci i młodzieży, odpowiedzialni za przyjmowanie zgłoszeń ofiar wykorzystywanych seksualnie przez duchownych. Każde wiarygodne zgłoszenie rozpoczynało dochodzenie i zobowiązywało do zgłoszenia sprawy Watykanowi. Część danych przedstawionych w listopadzie będzie wynikiem pracy tych delegatów.

Wiadomo też, że z tego „zadania domowego” część biskupów dotychczas się nie wywiązywała. Prawie połowa diecezji, nie podając numeru telefonu delegata na swojej stronie internetowej, uniemożliwiła ofiarom zgłaszanie spraw. W trzech diecezjach empatii zabrakło przy doborze delegata – tam tę funkcję pełnią rzecznicy prasowi kurii. Wreszcie – zdarzało się, że brakowało jej samym delegatom. Mimo przeszkolenia, niektórzy z nich odbierali zgłoszenie słowami: „A co tam się dzieje?”, inni proponowali spotkanie w kurii, choć ofiara ma prawo do wyboru miejsca, w którym będzie czuła się bezpiecznie.


Czytaj także: Anna Goc: Abonent poza zasięgiem


Problemy w tym zakresie potwierdzał także o. Adam Żak SJ, koordynator Episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży. W rozmowie z „Tygodnikiem” stwierdził, że mimo wielokrotnych prób, nie uzyskał od biskupów informacji dotyczącej liczby ofiar i wykorzystujących seksualnie duchownych.

Pojawia się i inne pytanie: czy w raporcie zostaną uwzględnione dane sprzed 2001 r., kiedy to od przełożonego zależało, w jaki sposób duchowny wykorzystujący seksualnie nieletniego zostanie ukarany? Jeśli uruchomiono postępowanie, jego ślady powinny zostać. Jeśli nie – trudno o ustalenia.


Czytaj także: O. Adam Żak: Pytajcie biskupów


Z ubiegłotygodniowej zapowiedzi prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka wynika, że archiwa diecezjalne będą przeglądać osoby wskazane przez biskupów. Nie dostaniemy więc takiego raportu, jak choćby ten, który przedstawiła Konferencja Episkopatu Niemiec – wyniku audytu zewnętrznego, zamówionego u badaczy konsorcjum uniwersytetów w Heidelbergu, Giessen i Mannheim (wykazał, że w latach 1946–2014 co najmniej 1670 duchownych w Niemczech molestowało nieletnich).

Autor artykułu

Anna Goc, fot. Grażyna Makara
Dziennikarka i redaktorka „Tygodnika Powszechnego”. Doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Do 2012 r. dziennikarka krakowskiej redakcji „Gazety Wyborczej”....

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]