Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Z głupotą przy stole

Z głupotą przy stole

25.09.2017
Czyta się kilka minut
To nie jest tak, że ludziom nagle pomieszało się w głowach.
Z

Zawsze byli wśród nas tacy, którzy mieli aberracyjne poglądy, ale siedzieli cicho, bo bali się, kompromitacji. Czasem zdobywali się na tyle odwagi, by bąknąć coś po kielichu na urodzinach, ale zaraz reszta sali gasiła ich ostracyzmem. Wystarczyło zmienić tło, scenografię, w której rozgrywa się dziś społeczny dramat, by nagle zniknęło poczucie obciachu związane z głoszeniem rzeczy do niedawna uznawanych za ekstremalne.

Dwa przykłady, z różnych kategorii i światów. Oto do mojej fundacji zwraca się na piśmie młody człowiek, który w obfitym wywodzie sugeruje, że – pisownia oryginalna – „pchanie kasy w upośledzonych czarnuchów to zdrada własnej rasy”, „w asfalt z nimi”, „lepiej bombę tam puścić i oczyścić świat z tej zarazy”. Na zwrócenie uwagi ripostuje: „A cóż jest złego w rasiźmie?”, po czym bluzga dalej. Uprzedzony o możliwych prawnych konsekwencjach swych publicystycznych...

7175

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Obawiam się, że na szaleństwo ludzkość zna tylko dwie metody. Pandemie lub wojny. Mogą występować razem.

"Członkowie zachodnich elit od dziesiątków lat posługiwali się umysłową tyranią wobec wszystkich ludzi inaczej myślących, nie rozróżniając patriotyzmu i nacjonalizmu, krytyki polityki imigracyjnej i ksenofobii, walki z dyskryminacją i promocji różnych marginalnych postaw i zachowań." o. Maciej Zięba, dominikanin. Jeśli ojciec Zięba ma rację, a chyba jednak ma to różne takie dziwne postawy spotykane w naszym społeczeństwie, które nie cieszą, a nawet smucą mogą być przejawem alergii na wymądrzania się jajogłowych ideologów marzących o stworzeniu idealnego globalnego społeczeństwa pozbawionego takich podstawowych właściwości jak naród, religia a nawet płeć. No więc ludzie nie chcą takiego bezpłciowego społeczeństwa, a w tych co forsują progresywne poglądy widzą realne zagrożenie przeciwko któremu należy występować. A że niektórzy ze zbuntowanych idą po bandzie jest rzeczą naturalną. Chodzenie po bandzie jest rzeczą ludzką choć naganną.

Szanowny Pan raczej ma :) Przecież Autor opisuje zupełnie inny problem. Ludzie dzięki nauce posiadają wiedzę, która ze swej natury jest obiektywna, a więc nie można jej kwestionować. Tymczasem dzisiaj obserwujemy niebezpiecznie nasilony proces zakłamywania faktów naukowych w celu osiągania różnych krótkowzrocznych "korzyści". Bez skrupułów wykorzystuje się do tego internet. Krótko mówiąc, głupota ma się coraz lepiej i nie ma to nic wspólnego z "globalnym społeczeństwem pozbawionym podstawowych właściwości jak naród, religia czy płeć". Pozdrawiam Szanownego Pana.

Pozwolę sobie zacytować naszego sympatycznego felietonistę: "Ale sytuacja, kiedy 38-milionowy kraj sparaliżowany jest lękiem przed, dajmy na to pięćdziesięcioma dziećmi, ofiarami wojny, które moglibyśmy przyjąć w ramach tzw. korytarzy humanitarnych... – czyż to nie dowód na to, że terroryści, nie wysadziwszy jeszcze u nas nikogo, zrealizowali z nawiązką swój cel? Sprawili, że zaczęliśmy się bać. Co więcej: że udało im się nas realnie zmienić. Unieważnić nasz – dotąd gościnny – styl życia, podać w wątpliwość podstawowe nakazy chrześcijaństwa. Że zabili w nas i ludzi, i katolików, fizycznie nas nawet nie tykając. Rasizm, chory nacjonalizm, obłąkane antyniemieckie resentymenty. To wszystko jeszcze 5-10 lat temu spychało człowieka w towarzyski niebyt. Dziś robi zeń publicystę (albo senatora RP)." 1. Teza, że Polacy boją się syryjskich, czy jakichkolwiek innych dzieci jest wielce wątpliwa. Teza, że Polacy nie życzą sobie osadnictwa w naszym kraju ludzi, którzy nie szanują naszej tradycji, religii i kultury jest bardzo prawdopodobna. Rzecz w tym, że tą pierwszą tezę stawia pan redaktor. 2. I dalej: ponoć terroryści zabili w nas ludzi i katolików. Nawet jak na potrzeby takiej specyficznej formy jak felieton to bardzo gruba przesada. W internecie jest mnóstwo przykładów na to, że obcokrajowcy czują się w Polsce dużo lepiej jak w wielu krajach Europy a zwłaszcza w Niemczech. Narzekają co najwyżej na niskie zarobki. 3. "Obłąkane antyniemieckie resentymenty". Niedawno spotkałem Amerykanina, który mi powiedział: "Nie rozumiem jak wy możecie traktować Niemców z takim respektem i szacunkiem skoro oni jeszcze pół wieku temu traktowali was jak śmieci i wymordowali w waszym kraju kilka milionów ludzi". Doprawdy nie jest łatwo znaleźć Polaka, który myśli i ocenia Niemców równie ostro jak ten Amerykanin. 4. Pan Hołownia ma znikomy kontakt z rzeczywistością. Niestety.

ale nie będę tego rozwijał. Za to skomentuję podniesione przez Szanownego Pana tezy. Ad 1: Polacy może i nie boją się dzieci imigrantów, za to rząd się boi; stąd wnoszę, że rząd nie boi się Polaków :) Dalej, skąd Szanowny Pan wie, że osadnicy nie będą szanowali naszej tradycji, religii i kultury? Odpowiem, Pan to wie od polityków :) Ad 2: Stąd, że obcokrajowcy czują się u nas niezgorzej, nie wynika, że imigranci również - to właśnie jest gruba przesada :) Ad 3: Jeden Amerykanin powiedział jednemu Polakowi - to ma być argument? Tak, nauki to tutaj nie ma wcale. Ad 4: Czy ktoś sympatyczny może nie mieć kontaktu z rzeczywistością? Ciekawy problem :) Pozdrawiam Szanownego Pana :)

Dobry felieton lubi zaskakujące tezy i niezły żart."... skąd szanowny Pan wie, że osadnicy nie będą szanowali naszej tradycji, religii i kultury ?" To jest dobry żart sam w sobie. A tak na marginesie: proszę sobie przypomnieć jak liczni przedstawiciele naszych elit dostawali orgazmu na przedstawieniach Frljicia. Skoro nasi "ulubieńcy" nie mają szacunku dla naszej tradycji, religii i kultury to dlaczego mieliby go mieć - dajmy na to - Afgańczycy ?

kontynuowania naszej rozmowy, więc tylko jedna uwaga na koniec :) Wychowałem się na Śląsku Cieszyńskim, gdzie tradycja tolerancji dla różnych religii i narodowości ma długą i bogatą historię. Dlatego wcale nie żartowałem, gdy zapytałem, skąd Szanowny Pan wie, że osadnicy nie będą szanowali naszej tradycji, religii i kultury. Ja tego nie wiem. Nie wiedzieli tego Ślązacy, a przecież dali gościnę obcym, często prześladowanym ludziom. Pozdrawiam Szanownego Pana.

„publicystyczna elukubracja” Bardzo interesujące określenie, ciekawe czy używanie tego typu wyrażeń zachęca do dalszej lektury, czy wręcz przeciwnie. Jeśli jednak tekst czytał ów opisany osobnik, zapewne owo określenie odczytał jako epitet, a nie określenie swych możliwości intelektualno-literackich. Co do idei przemyśleń Hitlera na temat rasy panów, to nie wzięły się one znikąd, u ich podstaw były wpojone mu za młodu zasady moralności chrześcijańskiej. Znalazły zresztą szerokie spektrum społecznego poparcia i pytanie dzisiaj kierowane do komentatorów, czy w latach 30 …. Tak w owych latach faszyzm, komunizm, nazizm, że tak powiem był w modzie i o poprawności politycznej się jeszcze nie słyszało. Owe trendy myślowe stworzyła bieda, strach i niepewność jutra, te podłoża są doskonałą pożywką dla polityków nieskomplikowanych, wytyczających proste celę i dla populizmu. Historia zaś kołem się toczy. Będąc dzieckiem straszono nas „czarną wołgą”, długo myślałem, że to taki lokalny klimat na krnąbrne dzieci, ale to był powszechny realny strach przez kogoś podsycany. Moje pytanie będzie dość głupie, ale dlaczego ratować jakieś 40 dzieciaków, skoro głodują ich miliony w świecie. Po co zamykać handel w dwie niedziele miesiąca, skoro w następne dwie możemy dalej dzień pański świętować na zakupach. Ja wiem, nasza chrześcijańska duszyczka jest bardzo elastyczna, a z największego brudu bez problemu oczyszcza się w konfesjonale, dlatego jest zdolna do wielkiej elastyczności. Zapewniam, rasista jest tak samo zdolny do bycia dobrym człowiekiem jak każdy inny, on może kochać przykładowo psy i dla nich poświęcać całą swą energię, nawet odejmując od ust głodnym murzynkom. Jeśli uznajesz, że kasując komentarze ludzi, którzy myślą inaczej niż Ty spowodujesz, że oni przestaną istnieć, to zachowujesz się jak dziecko, które przysłaniając oczy uznaję, że go nie widać. Nie jest tak, że czytając „ Czerwonego Kapturka” dziecku, wszczepiamy nienawiść do wilków. By zabijać trzeba to coś w sobie pielęgnować, podsycać, karmić się jadem, to coś trzeba w sobie mieć. Jest pełno ludzi którzy to w sobie mają, musimy mieć tego świadomość. Dzięki ich komentarzom jesteśmy w stanie diagnozować zjawisko i starć się przed nim chronić.

Tak, to jest oczywista oczywistość, że Hitler czerpał natchnienie dla swoich zbrodniczych planów z uczestnictwa w kółku różańcowym gdzie powtarzał tysiące razy słowa Anioła do pewnej Żydówki: "Zdrowaś Mario, łaskiś pełna ........"

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]