Wydarzenie pięcioosobowe

Czyta się kilka minut

Nowy rok, nieco infantylnie nazwany ZOZI, rozpoczął się z przytupem, który nasuwa podejrzenia, że zaraz zatęsknimy za ZOZO, a zatem – na wszelki wypadek – piszę niniejszy felieton 38 grudnia 2020 r. Cóż to się nie dzieje wokół, istna parada atrakcji, a miał być sen zimowy byle do szczepionki, sen w kolejce, oczywiście. Ludzie jednak nie chcą śnić ot tak, ludzie chcą śnić w jakimś celu, choćby mglistym, więc wychodzą z domów, z „samoizolacji” – jak się teraz nazywa areszt domowy.

W miasto ruszyli na przykład Trzej Królowie. Każdy, kto liznął trochę dobrej literatury z happy endem, wie doskonale, że Trzej Królowie muszą wyjść z domów, żeby dojść, gdyż jeśli nie dojdą, to co z nich za Trzej Królowie, nieprawdaż? Więc Trzej Królowie wyszli, aby historia świata mogła się cyklicznie toczyć w tym naszym nowym, prawie nieużywanym roku 2021, wyszli w orszaku na plac Piłsudskiego… i zostali wylegitymowani. Policjanci ustalili tożsamość Trzech Króli, prawdopodobnie żeby wiedzieć, czy pouczają konkretnie Kaspra, Melchiora czy Baltazara, gdyż jeden z nich nie miał maseczki.

Hasłem tegorocznego orszaku Trzech Króli było „Panu dzięki oddawajmy”, więc może policjanci chcieli uściślić, któremu z panów oddają – przecież było ich trzech, w każdym z nich inna krew, chociaż jeden przyświecał im cel. Nota bene, orszak Trzech Króli zost ał zarejestrowany jako wydarzenie pięcioosobowe, co pozwala mi matematycznie przypuszczać, że albo nie liczono nieletniego, albo z docelowego spotkania wykluczono św. Józefa, co byłoby jednak bardzo klasistowskie i przemocowe. Tak czy owak, dobrze, że policjanci zabezpieczali rejon. Spekuluję, że pilnowali wiadomych pomnikowych schodów, żeby królewski orszak o nie nie zawadził. Byłby skandal na cały świat. Dreszczyk emocji skończył się szczęśliwie i światowi monarchowie zostali lokalnie pouczeni, przyjmując czynności organów władzy ze zrozumieniem, które wskazywałoby, że multi-kulti jednak działa. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2021