Reklama

Wolny od HIV

Wolny od HIV

11.03.2019
Czyta się kilka minut
Świat obiegła informacja o drugim w historii pacjencie wyleczonym z zakażenia wirusem HIV.
W

We krwi chorego po 18 miesiącach bez podawania leków nie znaleziono wirusowego materiału genetycznego, co sugeruje całkowite wyleczenie. Tak jak w 2008 r., przyczyną tego sukcesu jest transplantacja komórek macierzystych szpiku.

U tzw. „londyńskiego pacjenta” w 2012 r. zdiagnozowano chłoniaka Hodgkina – nowotwór, który dziesięciokrotnie częściej występuje u osób zakażonych HIV. Po początkowej chemioterapii zdecydowano o transplantacji. Wybrano dawcę z mutacją genu CCR5, który koduje receptor niezbędny wirusowi do wniknięcia do limfocytów T osoby zakażonej. Wirus namnaża się w tych komórkach, powodując ich rozpad, a to skutkuje niedoborem odporności. Mutacja CCR5 sprawia, że wirus nie jest w stanie wniknąć do komórki i choroba się nie rozwija. Nieprawidłowy receptor posiada około 1 proc. Europejczyków, co chroni ich przed zakażeniem, jednocześnie nie skutkuje żadnymi negatywnymi konsekwencjami.

Autorzy opublikowanego w „Nature” raportu podkreślają, że na ostateczne potwierdzenie całkowitego wyleczenia pacjenta trzeba jeszcze poczekać. Mało prawdopodobne, że zastosowana w tym przypadku metoda stanie się powszechna, gdyż przeszczep szpiku i chemioterapia mogą być zbyt ryzykowne. Jednak to badanie może być inspiracją do szukania innych metod wyłączenia receptora CCR5. O jednej z takich prób głośno było za sprawą chińskich naukowców, którzy zmodyfikowali genetycznie ludzkie zarodki, uszkadzając ten receptor. Urodzone dzieci są całkowicie odporne na zakażenie wirusem HIV. ©

Autor artykułu

Lekarz, popularyzator wiedzy o medycynie i jej historii. Współpracuje z „Tygodnikiem” od 2018 r. Kontakt z autorem na twitterze: twitter.com/KabalaBartek  

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]