Piętrowe układanie diet: nowa moda, która może szkodzić

Diety potrafią pomagać w leczeniu, ale mogą też szkodzić. Coraz częściej pacjenci łączą kilka zaleceń naraz, a w efekcie eliminują z jadłospisu zbyt wiele produktów. To prosta droga do niedoborów.
Czyta się kilka minut
Fot. Agnieszka Kantaruk / B&EW
Fot. Agnieszka Kantaruk / B&EW

Wielu z nas rozpoczęło nowy rok z postanowieniem zmiany swojego życia – zakup karnetu na siłownię, przeczytanie jednej książki tygodniowo i wdrożenie nowej diety. A czasami kilku diet, które nie zawsze są bezpieczne.

Dietetyczne pułapki

Wbrew pozorom interwencje dietetyczne nie są błahe dla organizmu. Zmiana nawyków żywieniowych bywa radykalną ingerencją w układ pokarmowy, odpornościowy czy hormonalny i może mieć kluczowe znaczenie w terapii wielu chorób. W obliczu mnogości diet i ich rosnącej popularności, sytuacja, w której jednocześnie stosujemy dwie lub trzy różne diety, staje się coraz powszechniejsza.

Przykłady można mnożyć: pacjent z celiakią (w której to chorobie gluten, czyli białka niektórych zbóż, powoduje zapalenie śluzówki jelita cienkiego) jest wegetarianinem i stosuje na własną rękę popularną ostatnio dietę ubogohistaminową; albo weganin z zespołem jelita drażliwego stosujący dietę ubogą w fermentujące sacharydy (low-FODMAP). Może się nagle okazać, że korzystając z różnych diet ograniczymy większość źródeł białka albo niektórych witamin.

Gastroenterolodzy i dietetycy z australijskiego Uniwersytetu Monasha i Uniwersytetu Technologicznego Swineburne określają to zjawisko mianem „diet stacking”, czyli piętrowego układania diet. 

Gdy diet jest za dużo

W „Journal of Gastroenterology and Hepatology” przywołali dane dotyczące częstości występowania takich sytuacji – wśród pacjentów z zespołem jelita drażliwego, u których kluczowa dla opanowania objawów jest wspomniana dieta low-FODMAP nawet 54 proc. stosuje dodatkowo drugą interwencję dietetyczną. Jak zauważają autorzy, „diet stacking” jest efektem własnej inwencji pacjentów, ale równie często nieuwagi lekarzy i dietetyków, którzy do już stosowanych zaleceń dietetycznych dokładają kolejne.

Większość diet ujętych we wspomnianej analizie polega na eliminacji konkretnych substancji, potencjalnie niekorzystnych dla pacjentów – np. dieta bezglutenowa i bezlaktozowa. Ale popularność zyskują również takie, które nie są zalecone w gabinetach specjalistów, np. dieta ketogeniczna i bardziej restrykcyjna dieta „carnivore”, w których unika się produktów bogatych w cukry lub spożywa wyłącznie mięso, mleko i jaja.

Stosowanie wielu takich diet naraz może prowadzić do niedoborów, skutkować zaburzeniami odżywiania, jak anoreksja i bulimia, a nawet sprzyjać występowaniu chorób przewlekłych. Na nowy rok, poza wytrwałością, można zatem życzyć, aby stosowanie diety nie przerodziło się w zgubny stos diet.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 03/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Diety: co za dużo, to niezdrowo