Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wołanie o miłość

Wołanie o miłość

23.04.2017
Czyta się kilka minut
Kiedy poznałam B., nic nie zwróciło mojej szczególnej uwagi. Powierzchowna relacja, znajomość, nie koleżeństwo, wymiana uprzejmości podczas przypadkowych spotkań.
M

Mąż, dzieci, zawieszona na jakiś czas kariera zawodowa, jak to bywa często przy małych dzieciach. Klasa średnia, mieszkanie, samochód, zwykłe życie w dużym mieście.

Gdy zatem pewnego dnia zadzwoniła do mnie i trzęsącym się głosem powiedziała, że bardzo potrzebuje pomocy, pomyślałam w pierwszej chwili, że może ktoś zachorował albo że zdarzył się jakiś wypadek. Nie przyszło mi do głowy, że za tą fasadą, którą widziałam na co dzień, kryje się wieloletnia historia przemocy.

Kiedy się spotkałyśmy chwilę później, zobaczyłam osobę o zapadłych policzkach i nieobecnym wzroku. Wydawała mi się całkiem obca, choć przecież tyle razy się już widziałyśmy. Nagle – jak po przejeździe buldożera – zniknął dzielący nas ekran dźwiękoszczelny i dane mi było zajrzeć na drugą stronę. Jej doświadczenie, o którym opowiedziała mi z wielkim trudem, to nie było po prostu dojście do ściany, po...

5241

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie bez powodu najdłuższy kołtun znajduje sięw Polsce. I nie bez powodu kołtun miałkie znakomicie u nas jeszcze w XIX w. Możemy mieć dobre samochody, mieszkać w apartamentowcach i jeździć po świecie, kołtuńska mentalność wgyzła się jak kleszcz głęboko w umysł.

Szanowna Pani Autorka porusza temat skutecznie zamiatany w Polsce pod dywan. Przypadek sprawił, że żona "polityka" dała sobie radę z jego machyzmem, publikując nagrania. Czy inna kobieta mogłaby w takiej sytuacji liczyć na reakcję? Oględnie Pani Autorka wspomina o Konwencji antyprzemocowej. Nie wspomina Pani i powodach dla których nikt jej poważnie nie traktuje. Nie pisze Pani o głosach arcywielebnych nawołujących do jej odrzucenia (gender nas zaatakuje), polityków partii rządzącej o wycofaniu się z niej. nie pisze Pani Autorka o zaprzestaniu finansowania Centrum Praw Kobiet, Niebieskiej Linii. Kobito, żyjesz w kraju gdzie masz swój krzyż nosić w milczeniu. A sprawca pójdzie do spowiedzi, dostanie rozgrzeszenie i żaden nawiedzony z ambony nawet nie bąknie że grzechem jest poniżanie żony. I tak dalej. Pani Autorko - więcej odwagi. Może pomoże Pani w ten sposób jakiejś żonie Prawdziwego Polaka Katolika?

No właśnie zabrał głos największy znawca seksualności kobiecej oraz stosunków międzyplemiennych w Rwandzie - Hoser. Eugenika tym razem atakuje. Szanowne Panie, szykujcie parasolki. To nie koniec Waszej walki.

"Świetny prawnik"? proszę wybaczyć, ale jak słyszę te pojecie to nie wierzę w nic. Nagrania? Uuuuu to też piękna sprawa. Wpierw się prowokuje, rozpętuje piekło na ziemi, a gdy druga strona nie wytrzyma to się nagrywa. Przeinaczam problem? Nie, po prostu sam na własnej skórze przekonałem się jak podobno "kochająca" kobieta potrafi zgnoić, zmanipulować, puścić w skarpetkach, zniszczyć i jeszcze zręcznie samej udawać ofiarę. Nie wierzę już w nic, ani w sądy, ani w miłość. Miłość to sztuczka genów, a "sprawiedliwość" zależy od "dobrego adwokata" i wiarygodnych kłamstw. W obecnym świecie ten kto ma skrupuły ginie pierwszy, a kłamstwo stało się największą z cnót. Nie wiem, waham się, kto ma gorzej gdy jest ofiarą podłości partnera? Kobieta czy mężczyzna? Kuzyn pchnięty nożem, znajomy który się powiesił, cóż nie wiem, ale mam wrażenie, że kobiecie czasem i kto pomoże w takich sytuacjach, mężczyzna zostaje sam, w dodatku jest przedmiotem kpin i ma się go niemal za śmiecia, nieudacznika, cóż takie mamy pomieszanie nowoczesności z tradycją w tym naszym kraju.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]