Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wojna o sądy, wojna o język

Wojna o sądy, wojna o język

01.10.2018
Czyta się kilka minut
N

Naczelny Sąd Administracyjny zawiesił wykonanie jednej z nominacji do Sądu Najwyższego, działając na wniosek osób, które – choć związane ze środowiskami prawniczymi kontestującymi pisowskie zmiany w wymiarze sprawiedliwości – świadomie wzięły udział w procedurze selekcji przez KRS po to, by móc potem oprotestować jej decyzje (powiadało się o nich w mediach „sędziowie kamikaze”). Przedstawiciele prezydenta, od którego zależy, czy podpisze kontestowaną nominację, twierdzą, że nie jest on związany decyzją NSA.

Dotychczas Andrzej Duda dawał dowody, że potrafi działać metodą faktów dokonanych i tworzyć nieodwracalne zmiany, zanim np. wypowie się unijny Trybunał Sprawiedliwości. A ten właśnie utracił możliwość odpowiedzi na pięć pierwszych pytań prejudycjalnych zadanych przez SN na początku sierpnia, do których było dołączone postanowienie tymczasowo zawieszające przejście w stan spoczynku sędziów 65+. Mówiło się wówczas, że SN zastosował wobec Zbigniewa Ziobry „broń atomową”, chociaż był to de facto tylko prawniczy fortel, i dało się go pokonać innym fortelem. Otóż pytania zostały zadane na marginesie sprawy, którą wytoczył jasielski oddział ZUS w zawiłej kwestii składkowej. Po paru miesiącach ZUS skargę wycofał, co spowoduje także wycofanie pytań zadanych TSUE (choć trzeba pamiętać, że we wrześniu SN skierował do Luksemburga jeszcze kilka innych pytań). Trudno dać wiarę, że kierownictwo państwowej ubezpieczalni zmieniło zdanie suwerennie, a nie po to, by uwolnić rząd od jednego z kłopotów.

Resztki wiary w dobro wspólne każą jednak załamać ręce, kiedy wokół zwornika stabilności systemu prawnego pojawiają się takie sformułowania jak „kamikaze” czy „bomba atomowa”. Unijny trybunał będzie zajmować się skargami na zmiany w SN jeszcze wiele miesięcy, ale PiS – jako partia de facto rewolucyjna – już coś ważnego ugrał. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]