Reklama

Właściwi i niewłaściwi

Właściwi i niewłaściwi

02.03.2020
Czyta się kilka minut
Duchownych, którzy chcieli ratować Kościół przed poczynaniami papieży, historia zna wielu.
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
W

W naszej świeżej pamięci na pierwszy plan wysuwa się zmarły w 1991 r. abp Marcel Lefebvre, który w imię ratowania tradycji doprowadził do schizmy. Uważał, że on i jego ruch płyną w nurcie tradycji Kościoła, Rzym zaś po Soborze Watykańskim II popłynął jakimś bocznym kanałem bez ujścia. Emerytowany arcybiskup Karagandy Jan Paweł Lenga też chce ratować Kościół przed poczynaniami papieża Franciszka – przepraszam, Bergoglia (tak zawsze mówi o Franciszku). Szkoda, że osadzony w Licheniu zesłaniec – jak sam się określa – nie zna powiedzenia wielkiego jezuickiego teologa Henriego de Lubaca, że „tylko wrogowie Kościoła pragną, aby się nie zmieniał”. To zdanie cytuje i problem zmian w Kościele omawia Zbigniew Nosowski w medytacji na pierwszy tydzień Wielkiego Postu („Najlepiej nic...

4193

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

...starego, dobrego Paolo Sorrentino - gorąco polecam, kawałek ś w i e t n e g o kina, z niezrównanym J. Malkovich'em - i jak raz o ratowaniu kościoła ;)

X.Boniecki przywołał przykłady biskupów konserwatystów Lefebvre i Lengi buntujących się przeciwko biskupowi Rzymu (bo nie o zwalczanie samego papiestwa chodziło), a czy symetryzmem nie są progresywni duchowni buntujący się przeciwko poczynaniom Pawła VI, JP2 czy B16 choćby w sprawie antykoncepcji? Nawet z dzisiejszej perspektywy wyglądający na przedsoborowy beton i ultrakonserwatystów świętobliwości takie jak Pius XII, X czy Leon 13 spotykali się z ostrą krytyką i to ze strony ówczesnych im ...katolickich integrystów, np dogmat o nieomylności papieża nie podobał się jako ... bardzo wąski i obarczony wieloma obostrzeniami, flirt Państwa Kościelnego z faszyzmem włoskim (nie nazizmem) krytykowany nie z pozycji wolnościowych, ale teokratycznych i antyliberalnych, antypigułkowa encyklika Pawła 6 czy wojtyłowa teologia ciała krytykowane za poluzowanie dyscypliny i sprzyjanie zmysłowości. Każdy pontyfikat miał, ma i będzie miał ostrą krytykę z różnych stron, nawet Franciszek z progresywnej, Benedykt z konserwatywnej.

Kiedyś była taka fajna piosenka. Przede wszystkim,chciałbym by w moim KK byli właściwi biskupi i właściwi księża.Dlaczego? Ponieważ gdy oni będą właściwi,to cała reszta da radę. Należy zatem zadać pytanie? Jacy są ci właściwi? Trzymający się Ewangelii, odpowiedź prosta,jak piłka nożna. Nie tak dawno w mass mediach, było zdjęcie, biskupa z Paragwaju, lub Kolumbii, śpiącego na ścieżce, gdzieś w dżungli. Biskup nawiedzał parafię.... Wtedy się rozmarzyłem...... Może nie tak do końca, jak w Ameryce Południowej, bo w końcu, trudno wymagać by nasz, rodzimy biskup, spał na leśnej ścieżce, ale.......Ale ta cała sztuczność, przy biskupich wizytacjach, te ludowe stroje, dzieci z wierszykami, całe naręcza kwiatów, porządny samochód z kierowcą. Jakby tak pan biskup przyjechał rowerem ? Na zdrowie by mu wyszło a jaką by furorę w parafii zrobił???Ach rozmarzyłem, się, taki niepoprawny romantyk jestem. Inaczej. Widać, głupi jakiś.

przykro mi, nie mam dobrych wieści - mamy do czynienia z janopawłowym dziedzictwem, a ten jak wiadomo miał marną rękę do kadr - cały ten nasz, z dokładnością do wyjątków od reguły, pożal się boże episkopat i zastępy przezeń uformowanych duchownych to spuścizna po nim, po Wojtyle, licha i żałosna, i nie starczy jednego pokolenia by przy nawet najbardziej sprzyjających okolicznościach doczekać się w Polsce księży uczciwych, przyzwoitych, ewangelicznych - no co, Dziwisz się?...

To bardzo dobrze, że nie masz dobrych wieści, ponieważ to samo w sobie jest dobrą wieścią.Zdecydowanie gorzej by było, gdybyś miał dobre wieści. Co do Jana Pawła II, jego pontyfikat, to jeden z najważniejszych w historii KK. Tak uważałem, uważam i będę uważał. Gdybyś Eddie, był choć trochę obiektywny, to również byś choć trochę to dostrzegł.Wniosek? Więcej światła, może nieco wcześniej, niż na łożu śmierci, jak z autorem, tegoż cytatu.

co do JP II, nieraz tu pisałem - ma swoje zasługi on i jego pontyfikat, ale chyba nie o to chodzi, by każdą krytykę osładzać na siłę pochwałami?... "najważniejszy pontyfikat..." - mój boże, a niby dlaczego?... jakieś konkrety? [p.s. teksty o 'łożu śmierci' budzą we mnie uczucie politowania dla ich autorów, naprawdę - widzę ich jako bezwolne marionetki, ofiary brutalnej tresury, przerażone wizją śmierci samej i tego co po - to beznadziejnie obrzydliwa perspektywa na ż y c i e, proszę Pana]

Moim zdaniem spostrzeżenie jak najbardziej właściwe. Marzenie o prostocie kościoła jest jak najbardziej ewangeliczne.

To nie takie proste wybrać taką ścieżkę życiową aby być tym właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Jesteśmy jeszcze młodzi gdy podejmujemy decyzje ważące na naszych losach. Nie do końca jesteśmy w stanie samodzielnie je podejmować. Zostanie księdzem do niedawna związane było z wielkim prestiżem, władzą i szacunkiem społecznym. W cywilnym świecie jest łatwiej, nietrafiony kierunek łatwiej zmienić, człowiek nie jest tak uzależniony od instytucji. Kościół to na pierwszym miejscu instytucja, potem wspólnota wiernych, którymi ona zawiaduje. Korporacyjność tej instytucji bardzo ściśle określa cele i ścieżkę awansu, dla wolnych strzelców miejsca tu nie ma. Największym wrogiem jej jest demokracja i wolność słowa, wypowiadania się i ograniczone możliwości cenzorowania tych niewygodnych, niewłaściwych. Największą bolączką Kościoła jest brak zrozumienia, jak działa dzisiejszy świat. Starość jeszcze funkcjonuje w tym środowisku, jako synonim mądrości i roztropności, a świat ją postrzega z perspektywy gnuśności i dziecinnienia. Młodzi księża muszą swoje odczekać, zestarzeć się , zdziecinnieć by dostąpić zaszczytów, Gdy to nastąpi, są tak skupieni na sobie, że niewiele dociera do nich z zewnętrznego świata. Wydają dostojne pisma, listy, dokumenty, opowiadają na kazaniach dyrdymały, skupiają się jednak na sobie, na swych słabościach, niedomaganiach, byleby nie wypaść z gry. Ewangelizacja to chyba ostatnia rzecz, która zaprząta im głowę,

Pamiętam rok 1958, miałem wtedy 16 lat; jako 8-letni dzieciak byłem ministrantem ks. Wojtyły, który na trwałe pozostał moim idolem. Wakacje, ojciec przyjeżdża i mówi: ksiądz Wojtyła został biskupem. Nie mogę uwierzyć: wśród tych starych, zasłużonych, konserwatywnych akurat "mojego" Księdza Doktora mianował Pius XII, też konserwatysta. Rzeczywiście, z Wojtyłą przyszło nowe do polskiego Kościoła, a z wybranym tegoż roku Janem XXIII (miał tyle lat, ile ja teraz) przyszło nowe do Kościoła Powszechnego (tak sobie teraz myślę: znamienne, że obaj oni zostali naraz kanonizowani). Potem Sobór, który śledziłem z entuzjazmem jako stały i wierny do dziś czytelnik TP. Pisze Eddiepolo, że JP II nie miał ręki do biskupów. Przepraszam, a kto mianował do Krakowa miłościwie nam teraz pasterzującego? Franciszek, prawda? Papież nie zawsze ma pełne rozeznanie, kogo mianuje. JP II mianował Paetza, ale mianował też Macharskiego. Co jest godne najgłębszego ubolewania, to odejście Kościoła (przynajmniej polskiego) od Soboru. Dla mnie pewnym symbolem wizualnym jest uparte odprawianie Mszy przez księży i biskupów w ornatach "trydenckich". Choć to nie jest najważniejsze. O wiele ważniejszy jest klerykalizm, chciwość, znieczulica, chowanie grzechów ludzi Kościoła "po korcem" itp. Tygodnika nie sposób kupić w kościołach, ale jest miejsce dla konerwatywno-nacjonalistycznych czasopism. To hańba, że twarzą polskiego Kościoła stał się Rydzyk!

Ocenia się oglądalność TV Trwam plus słuchalność Radia Maryja na niespełna 2 proc społeczeństwa. Tygodnik Powszechny , Newsweek, Polityka są łatwo dostępne w każdym większym sklepie. A tak na marginesie: w sklepie Intermarche obok mojego domu przy kasach stoją monitory, na których na okrągło są komunikaty w stylu: "profesor Bugaj: życzę Jackowi Kurskiemu jak najgorzej". Tysiące ludzi nie musi kupować liberalnej prasy aby łykać przy okazji zakupów anty-rządową propagandę.

przepraszam, ale gros dzisiejszych polskich biskupów konsekrował W o j t y ł a, Jędraszewskiego także - trudno przyjąć, że nie znał ich ani specyfiki polskiego kościoła - Macharskiego można uznać co najwyżej za wyjątek od reguły

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]