Widzenia nad zatoką San Francisco

Gdy pod koniec 1960 r. Czesław Miłosz wylatywał z Francji do Stanów Zjednoczonych, by podjąć pracę na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, nie spodziewał się, że amerykański rozdział jego życia potrwa ponad trzy dekady.
Czyta się kilka minut

Miłoszowie nie sprzedali nawet domu w podparyskim Montgeron, planując, że za rok lub dwa wrócą do Europy. Uniwersytecki etat, pewność stałych dochodów, a przede wszystkim przyjemność czerpana z pracy wykładowcy - przeważyły sprawę. Dom na górującym nad Berkeley Grizzly Peak, z panoramą na Zatokę i rozciągające się w tle San Francisco, stał się dla Miłoszów przystanią, z czasem zaś celem pielgrzymek kolejnych pokoleń podróżnych z Polski.

Jeżeli owi podróżni wyobrażali sobie życie autora "Ocalenia" jako spełniony sen, mylili się głęboko. Aż do Nagrody Nobla w 1980 r. Miłosz pozostawał w Ameryce poetą mało znanym. Zakazany w Polsce, mający niewielu odbiorców na emigracji - zmagał się z poczuciem niespełnienia. To wtedy formułował gorzkie zdania o tym, że swe wiersze, miast publikować w "Kulturze", równie dobrze mógłby chować w ptasich dziuplach. Kalifornijska przyroda, w oczach wielu: rajski ogród, dziecku Doliny Niewiaży odsłaniała się - gdy odwiedzał Dolinę Śmierci lub wsłuchiwał się w szczekanie fok na wybrzeżu Pacyfiku - groźna, przypominająca o ludzkiej przygodności. Polityczny zamęt lat 60. i 70. - czasu wojny w Wietnamie i hipisowskiej rewolty - budził niepokój, nie inaczej oceniał Miłosz amerykańską kulturę masową oraz reformy dokonujące się w Kościele, jego zdaniem zapominającym o grzechu i diable. A w latach tych intelektualne pasje poety coraz mocniej wiążą się z tematem wiary, czego dowodem "Ziemia Ulro".

Kalifornia nie była dla Miłosza Ziemią Obiecaną, choć tu powstało wiele z jego najwspanialszych wierszy. I to Ameryka pomogła mu zdobyć Nobla, a później przyjęła w grono swej intelektualnej i artystycznej elity. Z czasem Samotnik z Niedźwiedziego Szczytu pogodził się z tym krajem, my zaś próbujemy dziś opisać jego doświadczenia...

Andrzej Franaszek jest redaktorem "TP" i autorem książki "Miłosz. Biografia" (2011).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2011