White Stripes „Icky Thump"

Czyta się kilka minut

Duet White Stripes to jeden z symboli tzw. New Rock Revolution. Co ciekawe - uznawani za jeden z filarów tego nurtu, niewiele mają wspólnego z większością jego reprezentantów. Bo co łączy przesiąknięty na wskroś bluesową tradycją oraz czerpiący garściami z surowego pre-punka i rock'n'rolla lat 60. zespół z pretensjonalnie wystylizowanymi epigonami nowej fali?

Nową płytą Mag i Jack White tylko potwierdzają swój absolutnie autonomiczny status na współczesnej scenie, sytuujący ich ponad wszelkimi modami czy trendami. W postawie tych artystów nie ma cienia pozy, jest za to świadoma kreacja (od image'u przez ikonografię po mnożenie niejednoznaczności wokół relacji pani i pana White), dodająca grupie pikanterii i na swój sposób wpisująca się w rockową mitologię.

Podobnie jak poprzednie albumy, "Icky Thump" przynosi solidną dawkę szlachetnej gitarowej surowizny. To sama esencja rocka, brudna, szorstka, podana z należytą nonszalancją, a zarazem dużą klasą

i feelingiem. Nie znaczy to, że płyta niczym nie zaskakuje. Obok minimalistycznych, acz szalenie nasyconych, garażowych petard czy piosenek czerpiących z folku i głębokiej tradycji południa Stanów (a także Meksyku), do jakich White Stripes zdążyli nas już przyzwyczaić, mamy utwory napisane i zaaranżowane z większym rozmachem, nawiązujące m.in. do ludowej muzyki Szkotów (pojawiają się nawet dudy!). Wszystko to spaja jednak przeżarta bluesem osobowość Jacka.

Gwoli uczciwości przyznać trzeba, że w historii było kilka nie mniej rasowych formacji łączących korzennego blues rocka z punkową ekspresją - by wspomnieć choćby Blues Explosion Jona Spencera. Jednak dopiero White Stripes wprowadzili tę szkołę grania na salony, nie zatracając przy tym należytej szorstkości, nieoswojonego, niemal atawistycznego pierwiastka. I być może w tym tkwi ich największy sukces.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2007