Reklama

Ładowanie...

W poszukiwaniu traconego czasu

04.04.2015
Czyta się kilka minut
MaerzMusik to jeden z najważniejszych festiwali muzyki współczesnej. Dużo dobrego i nadmiar smętnych debat speców od ideologii.
Festiwal MaerzMusik w postindustrialnych przestrzeniach Berlina Wschodniego, marzec 2015 r. Fot. Lukas Beck / MAERZMUSIK
R

Rok temu wydawało się, że formuła berlińskiego – zaprogramowanego przez Matthiasa Osterwolda – festiwalu MaerzMusik powoli się wyczerpuje, że jeden z ostatnich prawdziwie autorskich festiwali muzyki współczesnej w Europie zaczyna zjadać własny ogon. Coś wiem na ten temat: jako jedyny krytyk muzyczny z Polski towarzyszyłam tej imprezie od początku, obserwując jej wzloty i upadki, od fascynującej, wielodniowej prezentacji twórczości Johna Cage’a, przez mniej lub bardziej przekonujące spotkania twórców z pogranicza, aż po imponujące wypady jej szefa w dziedzinę nieznanej muzyki nowej, której zaskakujące wcielenia mamy teraz okazję obserwować m.in. w ramach kolejnych wydań Warszawskiej Jesieni, wrocławskiej Musica Polonica Nova i Poznańskiej Wiosny.
 

Kopalnie dźwięków
Berliński festiwal – z imprezy czysto autorskiej, ułożonej od początku do końca przez...

8003

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]