Uchodźcy na Chios

Wiedzą już, czują, że w Europie nikt ich nie chce. Mimo to ciągle tu płyną, wyspa jest zawalona kamizelkami ratunkowymi.
Czyta się kilka minut
Samir, Helena i July Ahmedowie z Damaszku / / Fot. Paweł Reszka
Samir, Helena i July Ahmedowie z Damaszku / / Fot. Paweł Reszka

Wie pan, ale my nie potrzebujemy pieniędzy".

– "Dla dziecka".

– "Nie, my nie jesteśmy ubodzy. Jestem prawnikiem z Damaszku, żona jest lekarzem położnikiem. Chcielibyśmy tylko wyjechać stąd, z tego namiotu. Proszę napisać Samir, Helena i July Ahmedowie z Damaszku, uciekli przed wojną, chcą zamieszkać gdzieś w Europie"

– "Jak July zniosła podróż?"

– "Płakała przez cały czas. Bała się tej wysokie fali, wiatru. Dziecko sąsiadów jest bardzo chore..."

Sąsiadów? To brzmi sarkastycznie, gdy ktoś miał kancelarię prawną w dużym mieście, gdy żona pracowała w klinice, a teraz "sąsiad" mówi o kimś, kto gnieździ się na sąsiednim kocu. Dziecko ma 1,5 roku. Jest blade, ma półotwarte oczy, nie reaguje ani na słowa, ani na blask flesza.

Uchodźcy na wyspie Chios. Wiedzą już, czują, że w Europie nikt ich nie chce. Mimo to ciągle tu płyną, wyspa jest zawalona kamizelkami ratunkowymi. Dziesiątki ich leżą na plażach. Ci, co nie mają pieniędzy na kapoki, płyną w pontonach z oponą na szyi. Największe wrażenie robią opony małe, od motorynek. Przeznaczone są dla dzieci.


Wszystkie relacje Pawła Reszki z rejsu szlakiem uchodźców z Morza Egejskiego znajdziesz tutaj >>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”