Kapoki

Gdy chodzę po wybrzeżu, mam wrażenie, że swoje historie "opowiadają" też kapoki. Jedne ułożone miękko na piaszczystej plaży. Inne miotane falami na skałach, obok rozdartych pontonów.
Czyta się kilka minut
Chios, Grecja, marzec 2016 r. / / Fot. Paweł Reszka
Chios, Grecja, marzec 2016 r. / / Fot. Paweł Reszka

Rozmawiam na Chios z wieloma ludźmi.

Poznałem wolontariuszy: "Dorośli często doznają stanu bliskiego euforii, gdy dotkną lądu. Schodzi z nich stres. A dzieci nie, przeważnie są wystraszone, panicznie ściskają za szyję".

Poznałem przedstawicieli lokalnych władz: "Robimy, co możemy. Trwa to już bardzo długo".

Mówiłem z oficerami Frontexu: "Chodzimy do obozów z wiadomością: dzwońcie do Turcji, zatrzymajcie innych. Przeprawa przy tej pogodzie to pewna śmierć. Zresztą i tak pewnie zostaniecie odesłani".

Rozmawiałem z uchodźcami: "Jaki ma być nasz los? Nie odeślą nas chyba po tym wszystkim...".

A gdy chodzę po wybrzeżu, mam wrażenie, że swoje historie "opowiadają" też kapoki. Jedne ułożone miękko na piaszczystej plaży. Inne miotane falami na skałach, obok rozdartych pontonów. Niektóre już stertach na przybrzeżnych ulicach, inne te niedawnych przepraw tkwią ciągle w wodzie. Kamizelki małe, duże przyklejone do siebie. Inne rzucone na brzeg samotnie - jakby z jakaś siła oddzieliła je od innych.


Wszystkie relacje Pawła Reszki z wyprawy na Morze Egejskie do czytania na powszech.net/morze-egejskie

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”