Reklama

Ładowanie...

To był też wasz prezydent

14.04.2015
Czyta się kilka minut
Paweł Kowal: Lech Kaczyński miał idee i wpisał się w polską historię jak Piłsudski. Nawet jeśli jak Piłsudski miał też wady, jego mitu nie trzeba się bać. Bez mitu nie ma wspólnoty.
Plac Piłsudskiego w Warszawie, 17 kwietnia 2010 r.
Plac Piłsudskiego w Warszawie, 17 kwietnia 2010 r. Fot. Joe Klamar / AFP / EAST NEWS
P

PAWEŁ RESZKA: Po drodze do Smoleńska autobus, w którym siedział Pan wraz z Jarosławem Kaczyńskim i jego otoczeniem, został wyprzedzony przez kolumnę premiera Donalda Tuska. Czuł Pan, że zaważy to na polskiej polityce?

PAWEŁ KOWAL: Wtedy pierwszy raz zawaliła się wspólnota bólu po wypadku. Wierzyłem, że ludzie z drugiej kolumny odpowiedzą na esemesy, które gorączkowo do nich wysyłałem. Korespondowałem ze współpracownikami premiera: prosiłem, żeby nas nie wyprzedzali, żeby znaleźli jakieś rozwiązanie, żeby nad ciałami nie doszło do spięcia.

Uważa Pan, że Tomasz Arabski czy Agnieszka Wielowieyska mogli coś zrobić w tej sprawie?
Premier mógł coś zrobić. Prosiłem ich, by z nim porozmawiali. Nie wiem, co Donald Tusk im odpowiedział. Być może zignorował sygnał, być może nie czuł wagi tej sprawy.

Pamięta Pan...

17137

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]