Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Zmarnowana stuletnia okazja

PAWEŁ KOWAL, politolog: Trzeba się pożegnać z wizją, że 11 listopada będzie mocnym państwowym akcentem.

Reklama

Zmarnowana stuletnia okazja

Zmarnowana stuletnia okazja

22.10.2018
Czyta się kilka minut
PAWEŁ KOWAL, politolog: Trzeba się pożegnać z wizją, że 11 listopada będzie mocnym państwowym akcentem.
FILIP ĆWIK / NEWSWEEK POLAND / NAPO IMAGES
R

RAFAŁ ZYCHAL: Niedawno Janusz Piechociński mówił „Tygodnikowi”, że dziękuje Bogu i wyborcom, że nie jest już w polityce. Pan też nie tęskni?

PAWEŁ KOWAL: Gdy się ma czterdzieści parę lat, to nie patrzy się na życie w tak ostatecznych kategoriach. Dziękuję Opatrzności za to, że wiele ciekawego mnie spotkało poza polityką. Polityka to etap w moim życiu, który się skończył.

Często bywał Pan wtedy osobą do zadań specjalnych, jak choćby 10 kwietnia w Smoleńsku. Jak wspomina się takie wydarzenia?

Miałem to szczęście, że moje 10 lat w polityce nie było nudne. Uczestniczyłem w kilku dużych rzeczach, które na pewno w jakiś sposób znajdą się w historii: Muzeum Powstania Warszawskiego, polityka wschodnia Lecha Kaczyńskiego – a polityka wschodnia to jednak mocny punkt w historii III RP – później cała sprawa smoleńska, w tym także nocna wyprawa do...

16438

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

że tacy ludzie jak pan Kowal nie znajdują trwałego miejsca w naszej polityce. Pana Kowala serdecznie pozdrawiam.

Ale pan Kowal nie jest zwierzęciem politycznym. Już nawet pani premier Kopacz wypada bardziej okazale od pana Kowala jako polityczne zwierzę.

Może i nie jest zwierzęciem politycznym. Ciekawe, czy kiedyś będzie w polskiej polityce czas na ludzi, a nie zwierzęta rzucające się sobie do gardła. Upajamy się charyzmą i przywódcami, bo przywódcy zwalniają nas od odpowiedzialności i myślenia.

Dla mnie pan Kowal jest kolejnym przykładem na to jak czynna polityka wpływa na ludzi, ich zachowania i wypowiedzi. Jak teraz słucham pana Kowala to zdaje się być wyważony i obiektywny w swoich wypowiedziach, czego nie można powiedzieć o czasach kiedy był w czynnej polityce. Podobnie jak pan Giertych i wielu im podobnych. Smutne to, jak człowiek sobie uświadomi, że nawet inteligentni, mądrzy ludzie, gdy wejdą do polityki, to bez względu czy są w obozie rządzącym czy w opozycji, jedyne co mają do powiedzenia to jedynie słuszny "przekaz dnia" swojej partii. Jak już z tej polityki z różnych powodów rezygnują, nagle potrafią się zdystansować i zobaczyć szarości zarówno w swoich byłych partiach jak i dobre pomysły u oponentów. Problem polega na tym, że oni wiedzą że to była tylko gra pozorów, ale ich wyborcy zostają z tym przekazem i dalej już sami toczą tę wojenkę plemienną.

Oj tam, oj tam....Proszę przypomnieć sobie lekturę wszechczasów, czyli "Księcia" Machiavellego. Zarówno w czasach Cesara Borgii, jak i obecnie Ciemny Lud jest Ciemnym Ludem i należy nauczyć się nim manipulować, jeśli marzymy o władzy:))) Zresztą pan Kowal był do niedawna człowiekiem PiS-u...

ale ten sympatyczny Pan był ponoć autorem pomysłu, aby prezydenta Kaczyńskiego pochować na Wawelu, co było pierwszym impulsem do sakralizacji PiS. Dzisiejsze efekty tego ruchu to jednoznaczne poparcie Kościoła dla jednej partii i podziały, które niszczą ludzi. Należy o tym pamiętać, gdy słucha się miłego pana.

tak samo jak w genezie poparcia polskiego kościoła katolickiego dla bolszewików - już na długo przed Smoleńskiem, proszę Pana, tak hierarchowie jak i szeregowi księża otwarcie występowali po stronie PiS, prowadzili polityczna agitację z ambon i bezpardonowo atakowali ich przeciwników - a Wawel był jedynie kulminacją biskupiej głupoty w tym względzie

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]