Reklama

Ładowanie...

Gra Europą jest czymś normalnym

15.05.2012
Czyta się kilka minut
Premier późno się zorientował, że w całym tym ratowaniu Europy przed kryzysem chodzi o układ przyszłych stosunków na kontynencie. Polityka wcale się nie skończyła, a gra jest brutalna
fot. Filip Ćwik / Napo Images
C

CEZARY MICHALSKI: Czy polska polityka dostarcza potencjału ludziom próbującym uprawiać politykę europejską? Czy będąc w europarlamencie, czuje Pan za plecami jakieś wsparcie? Zresztą nie tylko Pan, ale także europosłowie SLD, PiS czy PO?

PAWEŁ KOWAL: Mało kto rozumie, co należy zrobić w kraju dla zapewnienia warunków uprawiania skutecznej polityki na zewnątrz. Zupełnie jak przed rozbiorami... Nie chodzi mi o jakieś naiwne rozumienie konsensu (polityka zagraniczna, jak każda zresztą polityka, musi się organizować wokół konfliktu interesów), ale widzę, że w zachodnich krajach Europy są tematy, którymi partie nie grają. U nas byłaby to np. polityka wschodnia czy kwestie bezpieczeństwa energetycznego.

Byłaby, ale nie jest.

Moment maksymalnej okcydentalizacji naszego myślenia i praktyki politycznej nastąpił w okolicach wejścia Polski...

18592

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]