"Tell Tale Signs"

Bob Dylan"Tell Tale Signs. Rare and Unreleased 1989-2006. The Bootleg Series vol. 8"Sony (2 CD)
Czyta się kilka minut

Przepiękny album - i, co trzeba od razu powiedzieć, nie jest to płyta uzupełniająca; jeśli już, to staje się dopełnieniem (gdyby Norwid pisał o Dylanie). Ósmy tom bootlegowej serii Dylana, podobnie jak poprzednie, posiada własną, wysoką wartość estetyczną, aczkolwiek zawiera również alternatywne wersje utworów z trzech tytułów wydanych (wraz z innymi) w ostatnich kilkunastu latach, kompozycje, z których na tamtych płytach zrezygnowano, poza tym inedita, nagrania koncertowe i nowe piosenki ze ścieżek filmowych.

Niektóre spośród wariantów przewyższają wręcz wersje wybrane do oryginalnych albumów. "Someday Baby", jak wiele innych piosenek, płynie i powstaje stopniowo, spokojnie, trochę jakby w bezczasie. Głos Dylana snuje kolejną historię, za którą podąża zatrzymany (kontroluję ten oksymoron) słuchacz, kilka gitar używanych jest nader oszczędnie, dla zaznaczenia, dla trwania dźwięku, a przy tym wszystkim ma się wrażenie jakiegoś narastania, przygotowania, oczekiwania... Przełamującej kulminacji nie będzie, Dylan ani słuchacz tego nie potrzebują; tylko być w tym graniu i śpiewie, w swoistym uwolnieniu niedomykanych, różnicowanych lekko struktur dźwiękowych. Na płycie "Modern Times" natomiast niepotrzebnie pozapinano wszystko na ostatnią nutkę. Z kolei w bootlegowym "Most of The Time" Dylan wraca do początków: głos, gitara i harmonijka. Wydana na "Oh Mercy" piosenka bardzo się różni bogatszą aranżacją, miękkim brzmieniem, zmienia się tam w dylanowsko-lanoisowską (od nazwiska producenta) wersję unend­liche Melodie.

Jeśli zaś chodzi o odrzuty, mogę tu tylko westchnąć z zachwytu. Ale to w końcu Dylan, któremu nie zmieściły się na poprzednich płytach tak olśniewające utwory jak "Series of Dreams" czy "Can’t Escape from You". Niekiedy słychać na tym albumie walca i country, a najczęściej bluesa. Cóż, źródła wracają do Dylana.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2009