Szukając złotej zasady

Kohelet powiada: „I włożyłem całe swoje serce w badanie i dociekanie wszystkiego, co stworzone pod niebem” (Koh 1, 13).
Czyta się kilka minut

Czytając jego poemat domyślamy się, że zostawił nam tylko cząstkę swoich medytacji. Pewnie tak samo rzecz się ma z innymi biblijnymi nauczycielami mądrości. Niewiele z ich rozważań przetrwało do współczesności, a jeśli, to dotyczyły głównie tego, co nazwać nam wypada „praktyczną mądrością”. Do niej zwraca się autor „Mądrości Salomona” i na pierwszym miejscu stawia naukę „umiarkowania i rozsądku, sprawiedliwości i męstwa, od których ponad te nie ma nic pożyteczniejszego w życiu ludzi. Jeśli zaś tęskni za wielkim doświadczeniem, bo kto zna rzeczy dawne i przyszłe, zna zwroty słów, rozwiązuje zagadki, znaki i cuda, wyrokuje wyniki pór i czasów”. Kolejność celów jest tu oczywista: pierwszeństwo mają zasady życiowe, a nauki o przeznaczeniu, wróżbach, przewidywaniu przyszłości zajmują miejsce podrzędne.

Izrael, jak wszystkie wielkie kultury i cywilizacje, poszukiwał i poszukuje czegoś, co nazwać można racjonalną zasadą. Tak pisał wielki znawca Biblii Gerhard von Rad. Czym jest owa zasada? Dotyczy wszystkich ludzi, jest stała, można na niej w życiu polegać, znajduje uzasadnienie w naszym doświadczeniu i umyśle. Nie oznacza to, że nie toczyły się i nie toczą spory o to, czym jest owa reguła. Istnieją na ten temat sprzeczne i wzajemnie wykluczające się opinie. Prowadzi to do zmiany poglądów, zastąpienia jednej reguły pełniejszą czy lepszą. Są to spory pierwszej wagi. Nie ma tu miejsca na ironię czy żarty. Jeśli szukać wstępnej tylko definicji mądrości, to właśnie oznacza poszukiwanie owej zasady. Może być nią nakaz samokontroli, a może oznaczać, że wszystkie rzeczy pod słońcem przeminą i nic poza marnością nie pozostanie. Jakże inne są nauki Hioba i Koheleta, a całkiem odmienne znajdziemy w Księdze Przysłów. Księgi mądrości – co warto powtórzyć – nie stanowią jakiejś spójnej całości. Wprost przeciwnie. Uderza w nich właśnie ich odmienność.

Zasadniczą różnicę między księgami mądrościowymi a resztą Tanach (hebrajska nazwa zbioru zwanego Biblią) jest oczywista. Mądrość szuka tego, co powtarzalne, stałe, co znajduje swój wyraz w języku abstrakcyjnym. Na przeciwnym biegunie znajdują się księgi historyczne. Nie tylko różnią się przedmiotem analiz czy refleksji, ale tworzą odrębną i samoistną całość. Po jednej stronie jest to, co ogólne, po drugiej pojawia się Bóg w wielu swoich imionach, który kieruje za pomocą niezbadanych dekretów dziełami ludzi, czego nie sposób wyrazić inaczej niż poprzez niepowtarzalne dla każdego zdarzenia opisy. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2020