Szansa na odzyskanie sumienia

Wojciech G., były ksiądz i zakonnik (michalita) nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, ale wniósł o dobrowolne poddanie się karze, za molestowanie nieletnich na Dominikanie i w Polsce, oraz finansowe zadośćuczynienie ośmiu pokrzywdzonym.
Czyta się kilka minut

Sąd skazał go na siedem lat pozbawienia wolności. Niektórzy boją się, że w ten sposób prokuratura zrobiła z niego męczennika; inni twierdzą, że dopóki nie przyzna się do winy – ofiary nie otrzymają moralnego zadośćuczynienia.

Potraktowanie milczenia Wojciecha G. jako aktu heroicznej odwagi niesprawiedliwie oskarżonego człowieka, który ma coś do udowodnienia światu, graniczy z naiwnością, usprawiedliwioną tylko niewiedzą na temat zachowania pedofilów. Skoro były michalita dobrowolnie poprosił Watykan o przeniesienie do stanu świeckiego i nie chciał zmierzyć się z oskarżycielami w trakcie normalnego procesu, to jego milczenie nie jest oznaką niewinności, ale ucieczki przed bólem ofiar i rozdrapywaniem własnego sumienia. Może być i inny powód – świadomość, że nie udźwignie brzemienia krzywdy, którą spowodował, gdyby ofiary musiały mu przypomnieć, co zrobił i jak zdradził „własne” powołanie – jeśli je rzeczywiście kiedykolwiek naprawdę posiadał. Tak czy inaczej, jego sprawa została zamknięta, ofiary przestały być anonimowe i uzyskały podmiotowość, Kościół się oczyścił, i jest teraz czas na proces uzdrowienia.

iedem lat, które Wojciech G. spędzi w więzieniu, mogą mu uratować duszę. Musi jednak przestać oszukiwać siebie, nie utożsamiać swego grzechu ze słabością i wyjść z więzienia obsesji, które zawładnęły jego życiem. Zobaczymy, czy będzie gotowy na to, żeby łaska przemieniła jego życie i żeby odzyskał sumienie. Może pozostać ofiarą swego grzechu albo „ofiarą” Boskiego przebaczenia. Przed nim najtrudniejszy wybór w dotychczasowym jego życiu. Nawet jeśli milczy, nie może zaprzeczać, że go nie ma. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2015