Reklama

Słuchajcie biskupów. Irlandzkich.

Słuchajcie biskupów. Irlandzkich.

09.06.2009
Czyta się kilka minut
Niezależnie od wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego, warto postawić pytanie, czym i po co jest Unia oraz co my w niej właściwie robimy.
N

Niestety, dominuje obraz UE jako wielkiego tortu, wokół którego toczą się przepychanki, kto więcej dla siebie wykroi albo kto "uzyska więcej dla Polski". To przemawia do wyobraźni wyborców, tym bardziej że magiczne "unijne dopłaty" przekładają się na lepsze drogi, odnowione miasta, wparcie przedsiębiorczości, poprawę sytuacji na wsi. Nie mam złudzeń: przedstawiciele wszystkich państw zabiegają w Brukseli o własne interesy. Rzadziej akcentuje się dobro wspólne Europy. Pojęcie to - niestety - jest nazbyt abstrakcyjne, a my z niejakim trudem przechodzimy do myślenia o Europie w kategoriach "my", nie "oni".

Nasze wejście do Unii w znacznym stopniu, jeśli nie całkowicie, zawdzięczamy Janowi Pawłowi II. To jego głos przezwyciężył rozterki wielu Polaków. Głos zdecydowany, bo Papieżowi wizja Polski w Europie przyświecała od początku. Odnajdujemy ją w przemówieniu...

4267

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]