Reklama

Słaba silna wiara

02.07.2012
Czyta się kilka minut
Dlaczego mieszkańcy Nazaretu, rodacy Jezusa, omal nie doprowadzili swego ziomka do śmierci?
N

Najłatwiej byłoby na to pytanie odpowiedzieć, sięgając po argumenty etyczne. Można by wtedy najzwyczajniej w świecie rzec: byli to ludzie nikczemni, podli. Typy spod ciemnej gwiazdy. I tak dalej. No bo jak można świętego człowieka, więcej, Syna Bożego, po prostu Boga, tak okrutnie potraktować? Czy człowiek może być aż tak bardzo zaślepionym, że nawet cuda nie robią na nim żadnego wrażenia? Nie, powiedzą inni, problem leży gdzie indziej. Przede wszystkim w słabości wiary nazaretańczyków. Gdyby mieli mocną wiarę, gdyby byli ludźmi głęboko wierzącymi, nie postąpiliby tak paskudnie, okrutnie. Czy jednak na pewno?

Niekoniecznie. Można twierdzić coś wprost przeciwnego. To nie zbyt słaba, ale nazbyt silna wiara nieomal nie doprowadziła mieszkańców Nazaretu do zbrodni. Nazaretańczycy byli przecież święcie przekonani, że o Jezusie, ich ziomku, rodaku, sąsiedzie, koledze wiedzą wszystko...

3153

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]