Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Saudowie przyznają: Khashoggi nie żyje

Saudowie przyznają: Khashoggi nie żyje

22.10.2018
Czyta się kilka minut
Trzy tygodnie po tym, jak Jamal Khashoggi wszedł do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule i zaginął, władze w Rijadzie przyznały, że ten opozycyjny saudyjski dziennikarz nie żyje.
W

Według ostatniej wersji (bo wcześniej Rijad wszystkiemu zaprzeczał) jego śmierć nie była zamierzona: miał wdać się w kłótnię z „wieloma osobami będącymi w konsulacie” i doszło do bójki, w której zginął. Rijad twierdzi, że zatrzymano 18 osób i zdymisjonowano wicedyrektora wywiadu oraz doradcę dworu (odpowiedzialnego za kontrolę nad państwowymi mediami); mieli tuszować sprawę. W opinii obserwatorów komunikat sformułowano tak, by wina za śmierć Khashoggiego nie obciążała następcy tronu księcia Mohammeda bin Salmana, który rządzi krajem z woli starzejącego się króla: Salman miał o niczym nie wiedzieć.

Tymczasem media w Turcji i USA twierdzą, opierając się na przeciekach, że zabójstwo Khashoggiego zaplanowano: przed śmiercią był torturowany, zabili go przysłani specjalnie agenci, a poćwiartowane zwłoki wywieziono pocztą dyplomatyczną. Khashoggi, który żył na emigracji w USA, miał być traktowany przez Salmana jako osobisty wróg, gdyż jego krytyczne teksty w „Washington Post” psuły wizerunek księcia jako reformatora Arabii Saudyjskiej.

Sprawa może mieć skutki polityczne. Nie dając wiary saudyjskim wyjaśnieniom, coraz więcej polityków, głównie europejskich, sugeruje rewizję relacji z Rijadem – dotąd partnerem strategicznym Zachodu jako gwarantem stabilności w Zatoce Perskiej, wrogiem Iranu, dostawcą ropy i importerem broni. ©℗

Czytaj także: Nieporządek bliskowschodni - Wojciech Jagielski rozmawia z Krzysztofem Strachotą

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]