Rzeczpospolita nihilistów

Piszę to wszystko na kilka dni przed (uroczystymi niewątpliwie) obchodami 3 maja.
Czyta się kilka minut
Michał Okoński/ / Fot. Grażyna Makara
Michał Okoński/ / Fot. Grażyna Makara

Nie wiem, kogo prezydent postanowił tego dnia uhonorować wysokim odznaczeniem państwowym (piszę: „prezydent postanowił”, bo np. Kapitułę Orderu Orła Białego tworzy wciąż jednoosobowo) i jakie wartości przywoływał w okolicznościowym przemówieniu. Zdziwię się jednak, jeśli pojawią się wśród nich szacunek do prawa i tworzących je instytucji. Byłoby trochę trudno, zważywszy na to, jak obóz polityczny Andrzeja Dudy traktuje Trybunał Konstytucyjny i jego orzeczenia, a także wszystkich, którzy przyjmują te ostatnie z respektem.

Przypomnijmy: kryzys wywołał parlament poprzedniej kadencji, kiedy PO z naruszeniem prawa postanowiła wybrać sędziów TK „na zapas”. Ale wszystko, co zrobił w tej sprawie PiS po dojściu do władzy, przypominało leczenie dżumy cholerą. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie tylko powtórzyła błędy PO, ale przystąpiła do niszczenia autorytetu najważniejszych instytucji państwa – już nie tylko TK, lecz również Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, który oświadczył właśnie, że będzie respektował wyroki TK – także te nieopublikowane przez rząd. „Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy” – powiedziała o naczelnym organie władzy sądowniczej rzeczniczka partii, która ma w nazwie słowa „prawo” i „sprawiedliwość”.

Jedną z najciekawszych debat minionego tygodnia wywołał krótki felieton na portalu Wirtualna Polska. Jego autor, Rafał Woś, przekonywał publicystów głównego nurtu, by nie straszyli Polaków krążącym rzekomo nad krajem widmem faszyzmu. Woś miał zupełną rację: Polską nie rządzą faszyści, a używanie tej etykiety uniemożliwia uczciwy rozrachunek z pisowskim projektem. Pamiętajmy jednak, że faszyzm, nazizm i inne podobne nurty, zawsze związane z kontekstem miejsca i czasu, były skrajnymi przejawami nihilizmu politycznego – mniejsza z tym, jak opakowanego ideowo. Kiedy słyszę o „zespole kolesi”, widzę pod maską prawo-sprawiedliwościowej retoryki gębę nihilisty. Doprawdy marna to pociecha, że nie ma na niej wąsików Adolfa. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 19/2016