Rzeczpospolita niesolidarna

Karol Modzelewski: Gdy plan Balcerowicza zaczął zmieniać słowo w czyn, ludzie poczuli się zawiedzeni. Wszystkie toksyny, które do dziś trawią polskie życie, zrodziły się z przekonania, że „ktoś...

Reklama

Rzeczpospolita niesolidarna

Rzeczpospolita niesolidarna

w wydaniu specjalnym "SMAK WOLNOŚCI"
06.05.2019
Czyta się kilka minut
Karol Modzelewski: Gdy plan Balcerowicza zaczął zmieniać słowo w czyn, ludzie poczuli się zawiedzeni. Wszystkie toksyny, które do dziś trawią polskie życie, zrodziły się z przekonania, że „ktoś ukradł nasze zwycięstwo”.
GRAŻYNA MAKARA
R

RAFAŁ WOŚ: Dlaczego Wam się nie udało?

KAROL MODZELEWSKI: Nam, czyli komu?

Panu i innym przedstawicielom pokolenia opozycjonistów, które 30 lat temu miało szansę ułożyć Polskę na nowo i po swojemu.

Ale co nam się nie udało?

Na przykład zbudować w wolnej Polsce lewicy. Dlaczego?

Moim zdaniem przez stan wojenny.

Ale stan wojenny był niemal dekadę wcześniej.

Niech pan poczeka, ja to chętnie wyjaśnię. Aż do wyjścia z więzienia w roku 1984 [KM został internowany 13 grudnia 1981 r., później aresztowano go pod zarzutem zamiaru obalenia przemocą ustroju PRL, wyszedł na mocy amnestii w lipcu 1984 r. – red.] ulegałem złudzeniu, że oto mamy w Polsce rewolucję. I to lewicową. Tak właśnie interpretowałem ten fenomen, jakim była Solidarność z lat 1980–1981.

Dlaczego lewicową?

Bo to była rewolucja oddolna,...

22317

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]