Ruchy raczej pozorne

Współpracownicy Lecha Kaczyńskiego lansują projekt nowelizacji ustawy o broni i amunicji. Obywatele mieliby się bronić przed rabusiami sami i oczywiście na własny koszt. Poszerzone zostałoby prawo dotyczące obrony koniecznej i samoobrony, a my moglibyśmy kupować (nieprodukowaną u nas dotąd) broń defensywną, czyli paralizatory elektryczne i miotacze pocisków gumowych.
Czyta się kilka minut

Drugi, już realizowany pomysł to wysłanie na ulice (na okres świąt) żandarmerii celem wzmocnienia patroli policyjnych. W obu przypadkach jest to odgrzewanie recept znanych i słabo się sprawdzających. Dozbrajanie obywateli poprawia może ich samopoczucie, problem w tym, że prawdziwy bandyta jest szybszy, skuteczniejszy, a gdy liczy się z oporem - bezwzględniejszy. Z kolei wysyłanie żołnierzy na ulice kłóci się z nadrzędną zasadą nieużywania wojska przeciwko cywilom. Policja jest szkolona przede wszystkim, by zapobiegać, wojsko - by zabijać. Nie mówiąc już o fatalnych skojarzeniach historycznych, taka demonstracja siły jest głównie na pokaz.

Niedobrze jest za dużo obiecać, a potem pozornie (ale za to medialnie) coś zmieniać, zamiast zakasać rękawy i mozolnie tworzyć nowoczesną policję. Istotna jest konsekwencja i ciągłość działań, a nie fajerwerki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01/2006