Róbta, co chceta

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra po raz dwudziesty trzeci. Jej zagłuszanie idzie pełną parą.
Czyta się kilka minut
Puszka wolontariusza 23. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Puszka wolontariusza 23. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy / fot. facebook.com/wosp

Tak, wiem, w końcu uczyliście się tego od nie byle kogo: żadne krzyki i płacze Was nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Zwłaszcza że gdy idzie o Jerzego Owsiaka, macie powody, żeby się z nim nie zgadzać. Ideowo nie jest Wam po drodze, a w ostatnim roku nieraz puszczały mu nerwy i kłócąc się z Wami sięgał po analogie, na które w debacie publicznej nie powinno być miejsca – fakt, że mówimy o jednym z najbardziej atakowanych uczestników tej debaty, nie ma tu nic do rzeczy. Piszę więc do Was bez wiary, że zdołam coś wyperswadować; bardziej z przekonania, że milczenie byłoby niestosowne.

Rzecz w tym, że Wam się udało: że spotykam coraz więcej ludzi, którzy mówią, iż „nie dadzą na Owsiaka”, bo coś jest z nim nie w porządku. Pytani, co, nie potrafią oczywiście powiedzieć (Wy też nie potraficie – zarzut, że w zarządzie fundacji zatrudniona jest jego żona, nie wydaje mi się poważny, podobnie jak to, że otrzymuje za tę pracę stosowne do ponoszonej odpowiedzialności wynagrodzenie, albo to, że podczas procesu z atakującym go blogerem chciał, by fundacyjną dokumentację oceniali specjaliści...), ale ich entuzjazm do akcji, która w ciągu ostatniego ćwierćwiecza zmieniała oblicze polskiej służby zdrowia, gdzieś się ulotnił.

Nie chcę Was epatować zdaniami typu: „docenicie Jurka, kiedy sprzęt przez niego kupiony uratuje życie Waszym dzieciom” – wiem, że zdążyliście się na nie uodpornić. Wiem też, że wrzucacie do puszek Caritasu – i dobrze. Tak naprawdę chcę powiedzieć tylko to, że wszystkim nam żyłoby się łatwiej, gdybyśmy potrafili po prostu mieć inne poglądy, bez przypisywania sobie najgorszych cech. Fajka pokoju, którą na licytację WOŚP przekazał ks. Adam Boniecki, mogłaby tu być użytecznym symbolem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 02/2015