Reklama

Pyszny sztafaż baletu

Pyszny sztafaż baletu

09.06.2014
Czyta się kilka minut
Warszawska inscenizacja „Don Kichota” Minkusa to brawurowe odczytanie arcydzieła baletowej konwencji.
P

Poprzednio miałem na scenie zwolenników Mussoliniego” – dobiegł mnie szept z tylnego rzędu, w którym zasiadało kilku szacownych profesorów nauk humanistycznych. „Dobrze, że teraz nikt mi nie wciska generała Franco!”. Abstrahując od emocjonalnych uwag mojego sąsiada z widowni, jedno jest pewne: próba reinterpretacji dzieła tanecznego, z jaką mieliśmy do czynienia w nowej choreografii do „Romea i Julii” Prokofiewa, z pewnością spełzłaby na niczym w przypadku „Don Kichota” Minkusa, sztandarowej pozycji XIX-wiecznego baletu rosyjskiego. Pozycji, której od prapremiery w 1869 r.aż po czasy współczesne nikt nie odważył się wystawić inaczej, jak w nawiązaniu do pierwotnego układu Mariusa Petipy, w 1900 r. odrobinę odświeżonego przez Aleksandra Gorskiego.
Nie odważył się, bo poniósłby klęskę na całej linii: tego baletu zreinterpretować się nie da, jest bowiem arcydziełem konwencji,...

3782

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Od 25 maja 2019 r., godz. 0:00, do zakończenia głosowania do Parlamentu Europejskiego trwa CISZA WYBORCZA. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej. Dowiedz się więcej >> 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]