Reklama

Casanova w krainie Sarmatów

Casanova w krainie Sarmatów

07.06.2015
Czyta się kilka minut
Na warszawską scenę baletową trafiła wreszcie fabuła. Opowiedziana językiem tańca, osadzona w klimacie epoki, z wyraziście zarysowanymi postaciami.
Maksim Woitiul jako Hrabia Branicki Fot. Ewa Krasucka / Teatr Wielki
P

Po dawniejszych, przeważnie złych doświadczeniach z rocznicowymi przedsięwzięciami Polskiego Baletu Narodowego (do dziś wzdrygam się na wspomnienie grafomańskiego „Chopina”, którego nie uratowały nawet ofiarne wysiłki tancerzy), na „Casanovę w Warszawie” wybierałam się do TW-ON pełna obaw. Także z powodu tytułu, przywodzącego na myśl niezbyt fortunne skojarzenia z filmową komedią Stanisława Lenartowicza. Kolejna premiera warszawskiego zespołu baletowego tym razem wpisała się w nurt obchodów 250-lecia teatru publicznego w Polsce. Autor libretta Paweł Chynowski oparł je (jak sam podkreśla, luźno) na pamiętnikach weneckiego uwodziciela, który wprawdzie do przedstawień Operalni Saskiej nijak się nie przyczynił, ale istotnie spędził w Warszawie kilka miesięcy na przełomie 1765 i 1766 r., i jak na swoje możliwości, stosunkowo niewiele narozrabiał. Być może dlatego, że płeć żeńską uznał „w...

3391

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]