Przymus uśmiechu

Nie tylko musisz odwiedzić ciocię. Musisz się jeszcze z tego cieszyć. Inaczej będziesz złym dzieckiem. Nie tylko powinieneś oddać życie za ojczyznę. Powinieneś to zrobić z radością!

Reklama

Przymus uśmiechu

Przymus uśmiechu

(JOKER)
28.10.2019
Czyta się kilka minut
Nie tylko musisz odwiedzić ciocię. Musisz się jeszcze z tego cieszyć. Inaczej będziesz złym dzieckiem. Nie tylko powinieneś oddać życie za ojczyznę. Powinieneś to zrobić z radością!
MATERIAŁY PRASOWE
J

Joker to brat Batmana. Uwaga, spoiler. Za późno. Obaj jesteśmy synami Thomasa Wayne’a – najbogatszego człowieka w Gotham, mężczyzny, który uosabia społeczne nierówności i postępującą w ślad za nimi politykę wykluczenia. Wayne może zaprzeczać, ile mu się podoba, ale taka właśnie jest prawda. Zawsze była.

Początek

Kochamy origin stories – filmy o początkach. Uwielbiamy dowiadywać się, skąd się wziął bohater. Jak stał się tym, kim jest. Trochę to zaskakujące, jak się głębiej nad tym zastanowić. Bo to wcale nie jest prosty i oczywisty gatunek. Najpierw musimy mieć bohatera, którego doskonale czujemy i rozpoznajemy, czasem nawet kochamy. Musimy znać koniec drogi, żeby w ogóle dać się zabrać w podróż autobusem z napisem „zobacz, jak to się stało, za jedyne 19.99”. A jednak wsiadamy do niego coraz chętniej.

Najpierw origin stories były wyłącznie...

13644

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

...kiedy dowiaduję się, że wierchuszka mafii VAT-owskiej znalazła sobie ciepłe gniazdko pod skrzydłami PiS w ministerstwie finansów ⌛ że M. Morawiecki ł ż e w żywe oczy, kiedy jak papuga skrzeczy co dnia o sukcesach partii w odzyskiwaniu VAT, to dla mnie od początku było oczywiste, ale zrobić z ministerstwa wylęgarnię przestępców mafijnych, no poszli po bandzie kolesie - z drugiej strony czego się było spodziewać po ekipie, która urzędowanie zaczęła od wypuszczenia na wolność Mariusza Kamińskiego, jednej z n a j p o d l e j s z y c h postaci polskiej polityki w całej historii III RP - Batman, Joker, film, fabuła - proszę Państwa, nie czarujmy się, my tu i teraz, on line i od kliku lat mamy do czynienia ze znacznie potworniejszymi, bo prawdziwymi patologiami

Proszę się uśmiechnąć. Może kiedyś swą wiedzę o kolesiach partyjnych i ich kryształowej uczciwości pan B. przeleje na papier. To dopiero będzie radość. A jak widać, prędzej, czy później fakty wychodzą na jaw.

„ Bo przecież świat jest sprawiedliwy, prawda? Prawda?!” Oczywiście, że jest sprawiedliwy, tyle że nie w sposób jaki sobie wymyśliliśmy. My ludzie nie jesteśmy światem, lecz jego mikroskopijną cząstką i nasza sprawiedliwość jest jedynie naszą sprawiedliwością nie światową. Trochę z tym tak jak w filmie „Sami Swoi” - sąd sądem a sprawiedliwość po naszej stronie musi być… . Świat jest rzeczywiście pełen możliwości, uśmiech je tylko poszerza, ale nie każdemu są one dostępne w skali jaką my tu i teraz sobie uświadamiamy. Trzydzieści lat temu miałem na te sprawy zupełnie inny pogląd. Tamtego czasu i miejsca już nie ma, nie liczy się, co będzie jutro jest w sumie niewiadomą. Nie jest rzeczą sprawiedliwą byśmy byli wszyscy równi, bogaci i szczęśliwi bo to byłby nasz koniec. Sprawiedliwe jest, że jesteśmy mądrzy i głupi, bogaci i biedni, szczęśliwi i nieszczęśliwi, piękni i brzydcy…. . Tak jest lepiej, ciekawiej, bo świat jest pełen zaskakujących kontrastów, one ścierając się, rywalizując pchają go do przodu. W zasadzie nie mamy pojęcia gdzie go pchają, ale nie pozwalają się zatrzymać w miejscu, bezruch to prawdopodobnie koniec, tak to sobie tłumaczę.

nie wiem, skąd u Autora ta fraza się wzięła, ja nie znam nikogo, kto by o "sprawiedliwym świecie" w tym znaczeniu mówił - owszem, są jeszcze nieliczni co o "bożej sprawiedliwości" mantrę klepią, i tyle - ja jednak uważam, że bardzo łatwo tę sprawiedliwość wywieść i uzasadnić, otóż na tym ona polega, że każdy - s p r a w i e d l i w i e i po r ó w n o - ma świat takim, na jaki sobie zasłużył, a żeby było jeszcze sprawiedliwiej, może sobie go wedle własnych poglądów i uznań dowolnie zmieniać i modelować, naciągać i naginać, wystarczy kolejne klapki w głowie przestawiać - a to już od jego własnej wyobraźni, fantazji no i niestety w o l i zależy ;)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]